bramka jest okrągła, a piłki są dwie

W 2001 r. mój wtedy jeszcze nie mąż zabrał mnie na mecz.

Muszę przyznać, że szłam nie bez obaw, wiedząc jak wygląda Warszawa po przejściu „miłośników piłki nożnej”, a tu się okazuje, że Ukraina przynajmniej pod tym względem jest od Polski o wiele bardziej cywilizowanym krajem. Uspokoiłam się zupełnie, kiedy na trybunie zobaczyłam dwu, trzylatki a także kobietę w ciąży. 

Wtedy Karpaty Lwów grały z Szachtarem Donieck, nie trzeba było być znawcą, żeby widzieć na ile nierówny jest poziom gry, nawet sobie zażartowałam, że „tych pomarańczowych chyba jest więcej”, co mój mąż zupełnie na poważnie wziął za objaw zupełnego dyletantyzmu w sprawach futbolu.

 

Teraz namówił mnie drugi raz na wyjście na mecz, i to nie byle co, bo spotkanie towarzyskie reprezentacji Polski i Ukrainy. Siedzieliśmy oczywiście w ukraińskim sektorze, emocje ogromne (chyba trafiły nam się miejsca w sektorze dla fanatyków), jeden koleś dyrygował innymi przy odśpiewywaniu hymnu i zagrzewał do okrzyków bojowych – Sława Ukraini! (z przeciwległego końca stadionu krzyczeli Herojam sława!). Co krzyczeli Polacy nie było u nas słychać.

Za nami siedział samozwańczy komentator, przy czym poglądy miał dosyć osobliwe. Owszem, nie trzeba było być profesjonalistą, żeby zauważyć, że Polacy przez pierwszą połowę prawie wcale nie mieli piłki, a ruszali się po boisku jakby spacerowali po parku. Pod koniec 1. połowy padł też jedyny gol, oczywiście do polskiej bramki.

Rozruszali się dopiero w 2. połowie, ale nie na tyle, żeby wyrównać wynik. Kiedy piłkę przejął Roger Guerreiro, nasz komentator z tyłu stwierdził: o, piłke przejął prawdziwy Polak. Tak, to na pewno Polak, znam, go, kupował u mnie papierosy na Korczowej.

Mecz rzeczywiście był bez incydentów na trybunach, a potem wszyscy grzecznie rozeszli się do domów.

Trochę szkoda, że Polacy nie pokazali dobrej gry, i że czasy, kiedy Kazik Górski wdrapywał się na drzewa koło boiska Czarnych, czy Pogoni, żeby lepiej widzieć mecz, bo było na co patrzeć – bezpowrotnie (?) minęły.

Z pozdrowieniami dla fanów futbolu.

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest