Drohobycz a ropa naftowa

Jeśli sól była matką Drohobycza, to jego matką chrzestną była niewątpliwie… ropa naftowa. 

Wydobycie soli i handel nią w Drohobyczu miał się w XIX w. ciągle całkiem nieźle i przynosił spore dochody, toteż był kontrolowany przez państwo austriackie, które wysyłało w tym celu specjalnych urzędników.

Wosk ziemny i olej skalny

W początkach XIX stulecia przybywa do Drohobycza jako kontroler salin Josef Hecker, technik górniczy, Żyd z Pragi. Podlegały mu wszystkie przedsiębiorstwa wydobywające sól w Galicji wschodniej, ale zajmował się także poszukiwaniem innych kopalin: rud metali, siarki, nowych solanek. Przy okazji tych poszukiwań Hecker odkrył w okolicy w Borysławiu k. Drohobycza spore złoża ozokerytu (wosku ziemnego), jak się poźniej okazało, największe na świecie. Używano go w medycynie, do wyrobu świec, smarów, kalki, ale także do uszczelnienia kabla telegraficznego prowadzonego po dnie Atlantyku. Wkrótce wydobycie ozokerytu będzie przynosiło fantastyczne dochody. Fortunę na nim zrobi m. in. Robert Doms, słynny właściciel browaru we Lwowie.

Drugim odkryciem Heckera były pokłady oleju skalnego, czyli ropy naftowej. Oczywiście o tych pokładach wiedziano i na niewielką skalę eksploatowano je od dawna, ale Hecker znalazł dla ropy szerokie zastosowanie. Już w latach 1810-1814 wraz z innymi pracownikami austriackich salin w Galicji prowadził produkcję asfaltu z ropy naftowej. Otrzymywano w ten sposób produkt uboczny, destylat, początkowo uznawany za nieprzydatny – jednak i dla niego Hecer szybko znalazł zastosowanie, okazało się bowiem, że świetnie nadaje się do celów oświetleniowych. Napisany przez niego w 1820 r. na Politechnice Wiedeńskiej „Trakrat o oleju skalnym w Galicji” był pierwszą pracą naukową poruszającą ten temat.
Borysław

A dalej było tak: Hecker otrzymał lukratywny konrakt na dostarczenie „oleju świecącego” dla oświetlenia kolei wiedeńskich i miasta Pragi. Niestety wskutek fatalnego stanu dróg w Galicji nie był w stanie na czas wywiązywać się z terminów dostaw (gdzie podziewał się produkowany przez niego asfalt?) i kontrakt przepadł.

 

Borysław – piekło na ziemi

W  1839 r. w Borysławiu było już  30 szybów naftowych, a niedalekiej Słobodzie Rungurskiej (na Huculszczyźnie) było ich 40. Dla porównania pierwszy szyb w amerykańskiej Pensylwanii powstanie dopiero za 20 lat. Wydobywano ok. 16 litrów ropy dziennie. W II poł. XIX w. wydobycie ropy nabrało obrotów: od 1875 do 1909 r. wzrosło 100-krotnie, a Galicja stała się trzecim producentem „czarnego złota” na świecie (2 mln ton rocznie)! Szybów było 1300, a najgłębszy z nich (o nazwie „Wesoła wdówka”) sięgał 1400 metrów. Z jednego tylko szybu można było wypompować dziennie 50 wagonów ropy dziennie. Z zagłębia borysławskiego pochodziło 70% polskiej ropy.

Borysław

Choć znikoma część kopalni i szybów należała do Polaków, także i oni zrobili na nafcie bajeczne fortuny – jednym z pierwszych byli Stanisław Szczepanowski oraz wspomniany Robert Doms, a także Wacław Wolski (mąż poetki Maryli Wolskiej) czy Rajmund Jarosz, który sam nie zajmował się wydobyciem ropy, ale był pionierem w dziedzinie ubezpieczeń górnictwa naftowego.

W Drohobyczu i jego okolicy powstałyteż dwie najważniejsze polskie firmy związane z wydobyciem i przetwórstwem ropy naftowej: Polmin – swego czasu największa i najnowocześniejsza rafineria w Europie oraz Gazolina, która wybudowała w Drohobyczu w 1912 r. pierwszy polski gazociąg. W 1916 r. Gazolina przeniosła swoją siedzibę z Tustanowic k. Borysławia do Lwowa.

Szyby znajdowały się w Borysławiu, ale ich właściciele mieszkali w eleganckim Drohobyczu. Borysław przełomu XIX i XX w. był bowiem piekłem na ziemi – błoto wymieszane z ropą płynęło gęstym strumieniem ulicami, jeszcze w 1929 r. na ulicy Pańskiej utopił się koń z wozem. Drewniane chodniki były kładkami umieszczonymi metr nad ziemią i biada temu, kto z takiej kładki spadł. Robotnicy mieszkali w barakach, w fatalnych warunkach bytowych i sanitarnych, co zresztą doprowadziło w końcu do strajków robotniczych. Jednym z organizatorów w 1926 r., skazanym później za podżeganie do strajku, był młody ślusarz Władysław Gomułka.

Borysław

W Borysławiu ciągle coś się paliło, zazwyczaj któryś szybów. Kiedy w 1908 r. wybuchł pożar w kopalni Oil City, gaszono go przez 4 miesiące, a płomienie były widoczne ze Lwowa.

Warunki pracy robotników w zagłębiu Borysławskim były jedym z wiodących tematów w prozie Iwana Franki, który urodził się i wychował nieopodal.

 

W tym samym czasie w Drohobyczu powstawała i zabudowywała się eleganckimi willami ulica Pańska. Według jednej z wersji to właśnie tu miała powstać legenda o wykładaniu podłogi na sztorc złotymi monetami z cesarską podobizną.

Drohobycz

* Czy wiesz, że możesz komentować logując się za pomocą facebooka, google, twittera, disqus lub bez logowania? Wystarczy, że klikniesz ramkę Rozpocznij dyskusję> Nazwa> Wolę pisać jako gość. 

 

źródła:

http://oc.mik.krakow.pl/slowniczek/ozokeryt/

http://wyborcza.pl/10,133092,14110835,lukasiewicz-polak-ktory-stworzyl-pierwsza-kopalnie-ropy-naftowej.html

http://wyborcza.pl/alehistoria/1,130278,13299269,Wywczasy_w_galicyjskiej_Pensylwanii.html

 

 

0 0 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

MOJE RYCHCICE po mieczu [ojcu] i kądzieli [mamie]

Jestem potomkiem wsi Rychcice a po mamie też ze wsi Rychcice , Hubicze [w roku 1887 urodziła się tu
Julia Magur z rodu Wołochów ]od roku 1934 Borysław-Hubicze a mój pradziadek Michał Dumiak ur. się w roku 1840 we wsi Nahujowice i był c.k.żandarmem w Samborze i Stryju i Drohobyczu i tu poznał Julię Banaszewską córkę ziemianina ze wsi Rychcice i tu się pobrali w roku 1872 w kościele rzym-kat.
Byłem na Ukrainie 8 x od roku 2002 a w moich Rychcicach 6 x i od 1 maja 2004 roku jestem społecznym opiekunem polskich grobow na byłym polskim cmentarzu katolickim , który w latach 2006-2009 oczyscilem pierwszy raz po roku 1945 dzieki tylko 20 sponsorow w Polski za kwotę 600 %. W latach 2007-2015 zrekonstruowałem 4 nagrobki w tym 2 nagrobki księży proboszczów tut. parafii w latach 1836 – 1923 , oraz kasztelana z dóbr i dworu Wróblewice i Śniatynki pogrzebanego tu w roku 1786 kolejnych 31 sponsorów . 51 sponsorów przez 11 lat na ok 10 000-15 000 diaspory rychcickiej w Polsce i świecie to jest 2-3 promile sponsorów tego cmentarza TO KPINA !!!!.
Lepiej jedzić po swiecie niz naprawiać groby dziadkow , pradziadkow i prapra….dziadów lub zlecić naprawę ot i taka to mentalność rychciczanina i potomków
moje motto „ojczyzna to ojcowizna , ziemia i groby” ,,,,,,groby zapomniane przez bliskich po 72 latach od wyjazdu stąd po 600 latach tut.obecności
Z XIX wieku pozostalo jeszcze 10 grobow do rekonstrukcji od 1809 do 1900 roku.

Pozdrawia ze Szczecina Kazimierz Grzegorz Świerniak zwani od wiekow Kreśen
e-mail : ks-drohobycz@wp.pl
ur.1953 Drzonów k.Zielonej Gory rodzice z 2 transportu z 8 września 1945
Po babci Stanislawie z domu Pielech zwani Święty lub Janioł [Anioł]
MOJE ROZINNE RYCHCICE

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest