Lwów utracony #5: Targi Wschodnie

Było o tym, co pozostało po Targach wschodnich, a dziś pokażę Wam jeszcze kilka ciekawych pawilonów, które niestety nie dotrwały do naszych czasów.

Symbolem Targów wschodnich była Wieża Baczewskiego, drewniana konstrukcja, której ściany wypełniały butelki po wódce. Później pawilon była także wykorzystywany przez Polskie Radio. Architektem pawilonu był Erwin Wieczorek.

źródło: NAC
źródło: NAC

Wieżę Baczewskiego otaczał Pawilon Centralny, wybudowany w kształcie podkowy z dwoma prostokątnymi skrzydłami po bokach. Podkowa stała jeszcze w latach 70. XX w., później zniszczył ją pożar. Tak wygląda to miejsce dziś:

pawilon główny w 1957 r.,
źródło: https://photo-lviv.in.ua/najvidomisha-pidkova-lvova/
źródło: NAC

Naprzeciwko pawilonu centralnego stało kilka mniejszych pawilonów, po których dziś nie ma śladu. Jednym z ciekawszych był pawilon browaru Okocim, w którym mieścił się pub, zaprojektowany przez Alfreda Duntucha w stylu art deco. W kolejnych latach pawilon, pokryty odpowiednią polichromią, pełnił rolę pawilonu węgierskiego.

źródło: Wikipedia
źródło: Architektura i Budownictwo, 1925/6, nr 10-11, s.2

Obok, w drewnianym budynku przypominającym dworek, mieściła się restauracja – jedna z siedmiu na terenie Targów:

źródło: NAC

W miejscu, gdzie obecnie znajduje się fontanna z łabędziami, stała kiedyś rotunda fabryki fajansu Pacyków.

źródło: NAC

Pokazywała już, ale wrzucam jeszcze jedno zdjęcie pawilonu nr 9, który zachował się, ale w całkowicie zmienionej formie, a był chyba najpiękniejszym na całym terenie Targów:

źródło: NAC

Tuz przy wejściu umieszczono pawilony monopoli państwowych: tytoniowego i spirytusowego. Mieściły się one w nowoczesnych, jasnym budynkach.

źródło: NAC

Niech was nie zmylą rośliny doniczkowe – jeśli dobrze się przyjrzycie, zauważycie za nimi na półkach całe rzędy butelek wypełnione przeźroczystą cieczą…

I na koniec urocza altanka w kształcie pagody, której lokalizacji ani przeznaczenia nie udało mi się na razie ustalić. Aktualizacja: Dzięki pilnemu czytelnikowi udało się ustalić, że altanka znajduje się… w Żywcu, w zbiorach NAC błędnie podpisana jako obiekt z Targów Wschodnich (patrz komentarze).

źródło: NAC
0 0 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

Dzień dobry!

Dla mnie kiedyś Lwów to właśnie wieża Baczewskiego z pocztówek i charakterystyczne butelki Baczewskiego u Pradziadków, z sokiem z różnych owoców z ogrodu.
Sentyment do Baczewskiego pozostał do dziś 😉

Pozdrawiam, MŁ.

Kolejnym razem będę uważniej spacerować po Parku Stryjskim.

 
Też kiedyś ten rejon obleciałem trochę po łebkach, bo czasu było niewiele. Pytanie, kiedy wreszcie będzie go aż nadto… W każdym razie – rewelacyjna publikacja.

Rzeczywiście tej wieży Baczewskiego bardzo brakuje. Zaś co do samej gorzaly, to ta obecna granatowa „J.A. Baczewski” smakuje mi tak jakoś zwyczajnie, co budzi ogromną ciekawość jak smakowała oryginalna ze Lwowa te 85 lat temu :)
 

Nie smakowała w ogóle, bo jej po prostu nie było. Baczewski, tak samo jak i pozostali prywatni wytwórcy mógł produkować i sprzedawać tylko wódki gatunkowe. Sprzedaż wódek czystych i spirytusu była zarezerwowana dla Polskiego Monopolu Spirytusowego.

Oczywista oczywistość, mała skucha z mojej strony – pamięć już nie ta, nie jest dobrze, co najwyżej tak sobie… :)

Mnie ciągle zmyla ten „Smirnoff” dostępny w latach 80/90-tych z etykietką „Lvov Poland”, a tego u nas poszły cysterny :D

Ale przy okazji – zdrowie wszystkich miłośników Lwowa!

:)

Dobry wieczór!

Ale istniała i smakowała przecież przed powstaniem monopolu spirytusowego.

Ja lubię czystego Baczewskiego, uważam, że to jedna z najlepszych polskich wódek czystych.

Pozdrawiam,
Maciej Łubieński.

Ja mogę w sprawach wódki wypisywać dziwne rzeczy, albowiem jestem bezdyskusyjnym fanem piwa. Zwykłego, jasnego pełnego. Jak spróbowałem klasycznego Żywczyka w 1984, to już mnie tak zostało, acz do tej pory tęsknię za nieistniejącym już Warszawskim i Złotym Królem.
Gorzała trochę jednak przeszkadza przy regularnym uprawianiu sportu ;)

Droga Pani Kasiu!

Chciałbym pomóc w identyfikacji obiektu z ostatniego zdjęcia, określonego przez Panią mianem „uroczej altanki w kształcie pagody” :) Otóż według mojej wiedzy i autopsji jest to tzw. Domek Chiński w Żywcu, położony w parku zamkowym należącym niegdyś m.in. do Wielopolskich, później do Habsburgów (spolonizowanej żywieckiej linii, znanej np. z założenia browaru, zaś sam arcyksiąże Karol Stefan był w 1918 kandydatem na króla Polski). Proszę porównać zdjęcia z linków:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Domek_Chi%C5%84ski_w_%C5%BBywcu
http://www.historia.beskidia.pl/1447_zywiec_domek_chinski_stare_zdjecie.html
https://fotopolska.eu/Zywiec/b4135,Domek_Chinski.html?f=174346-foto
https://zywiecinfo.pl/historia/domek-chinski-w-zywcu

Jestem ciekaw, dlaczego zdjęcie z Żywiecczyzny znalazło się wśród fotografii Targów Wschodnich we Lwowie :)
Pozdrowienia z zachodnich krańców Galicji i Małopolski zarazem (od 1999 roku pod zaborem śląskim niestety) dla wszystkich miłośników Lwiego Grodu.

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest