Czy wiesz o tym, że we Lwowie w czasie II wojny światowej działał obóz koncentracyjny, a jego pozostałości są widoczne do dziś? I nie, nie ma tam muzeum. Na jego terenie znajduje się więzienie.

Obóz Janowski powstał w 1941 roku, wkrótce po tym, jak wojska niemieckie zajęły Lwów. Początkowo po prostu zapedzano tam ludzi do pracy w ciągu dnia, po jej zakończeniu mogli wracać do domu. Wkrótce jednak teren został ogrodzony drutem kolczastym, a pracownicy uwięzieni na jego terenie. Z czasem obóz pracy zaczął się przekształcać w obóz zagłady. Według różnych szacunków do lipca 1944 roku przeszło przez niego co najmniej 200 tysięcy osób, a zginęło więcej, niż na Majdanku, którego zresztą obóz był „filią” – około 100 tysięcy osób.

Ta liczba to 1/3 ludności przedwojennego Lwowa, ale nie tylko Lwowiacy byli tu więzieni. Początkowo Niemcy zwozili tu ludność żydowską z miasta i okolic. Po likwidacji getta, która nastąpiła pod koniec 1943 roku – praktycznie wszystkich Żydów wymordowano, a do obozu przywożono w kolejnych transportach Polaków i Ukraińców.

Egzekucje odbywały się w wąwozie na skraju obozu, czy może tuż za jego granicami, miejsce to nazywało się Piaski. Trupy później palono, co widzieli więźniowie z terenu obozu. Aby zagłuszyć serie z automatów, Niemcy sformowali z więźniów, zawodowych muzyków, orkiestrę, która grała, kiedy rozstrzeliwano ich towarzyszy. Niedługo przed wejściem do Lwowa Armii Czerwonej również i oni zostali rozstrzelani. Inicjatorem utworzenia orkiestry był Ta tragiczna historia znana jest pod nazwą „Tango śmierci”.

Na skraju dawnego obozu, w miejscu egzekucji, postawiono kamień w hołdzie pomordowanym. Nie jest on widoczny od strony ulicy, ani nie prowadzą do niego żadne wskazówki. Na mało uczęszczanym przystanku autobusowym w pobliżu umieszczono zdjęcie obozowej orkiestry.

Jednym z faktów dotyczących obozu jest ten, że na jego terenie, w otoczeniu uroczego ogródka, mieściła się willa komendanta (zachowała się do dziś). Mieszkał w niej m. in. Richard Rokita, „pomysłodawca” obozowej orkiestry. Podobnież sam przed wojną był skrzypkiem w restauracjach katowickich, stąd jego zamiłowanie do muzyki, które przejawiło się w tak sadystycznej formie. Rokita mieszkał na terenie obozu nie sam, a z rodziną. Zarówno on, jak i jego żona znani byli z okrucieństwa – z balkonu willi urządzili polowania z bronią na więźniów. Przypatrywała się temu ich kiluletnia córeczka. 

Po wojnie Rokita przez wiele lat ukrywał się w zachodnich Niemczech pod fałszywym nazwiskiem. W 1960 roku został aresztowany, ale sprawa przeciwko niemu ciągnęła się i ostatecznie postępowanie zostało umorzone w 1968 roku, gdyż uznano, że podejrzany „nie będzie zdolny do udziału w procesie”. Zmarł w 1976 roku.

Kawaler
Post

zobacz także:

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Pdf mini-guides

Ostatnie wpisy