
piątek, 22 czerwca
Przyjechał Paweł. Udało nam się pójść na kawę, ale już zjeść obiadu – nie. Przeprowadziłam się na Łyczaków, było z tym trochę kłopotu, ale się w końcu udało. Jutro rano uciekamy (przed Papieżem?).
zobacz także:
Subskrybuj
Login
0 komentarzy
Najstarsze






