Niedaleko Odessy, w popularnej miejscowości letniskowej Zatoka, na wąziutkiej mierzei między limanem Dniestru a Morzem Czarnym w latach 30. powstał niezwykle piękny i nowoczesny obiekt. Półkoliście wygięty budynek stoi na samej plaży, wstęgami okien zwrócony w stronę morza. Na przedwojennych zdjęciach widzimy pensjonariuszy zażywających kąpieli słonecznych na werandzie lub uśmiechniętych na plaży. Tylko wtedy tu była Rumunia, a miejscowość nazywała się Bugaz. Najbardziej na wschód wysunięty punkt w Rumunii, przy samej granicy z ZSRR. 


Sanatorium zostało wzniesione w l. 1934-36 r. przez Ligę Narodową do Walki z Gruźlicą dzięki pomocy Ligi Narodów. Zamówiono  nowoczesny projekt, który wykonał włoski architekt Angelo Viecelli. Sanatorium liczyło 300 łóżek, ponadto znajdowały się tu gabinety lekarskie i zabiegowe, sala operacyjna, a także własne generatory energii, radio i telefon. W łazienkach była ciepła i zimna woda. Jego opływowe kształty nawiązywały do popularnego w tym czasie nurtu funkcjonalizmu – stylu streamline („styl okrętowy”), choć budynek przypomina raczej samolot z rozpostartymi skrzydłami. Obiekt otwierał w 1937 r. sam król Rumunii Karol II z małżonką, para królewska opłaciła tez pierwszy turnus chorym. Rumuńskich chorych ewakuowano w 1940 r., po zajęciu miejscowości przez Rosjan. W 1941 r.z kolei, wraz ze zmiana frontu, ewakuowano radzieckich chorych. W 1944 r. budynek był jednym z punktów oporu w czasie forsowania przez wojska sowieckie limanu Dniestru. 

W 1944 r. Rumunia utraciła ostatecznie Besarabię na rzecz ZSRR. Sanatorium, które mocno ucierpaiło w czasie wojny odbudowano i wciąż działało zgodnie ze swoim przeznaczeniem, jako ośrodek leczenia gruźlicy (potem leczenia aparatu ruchowego). W szczycie sezonu działało tu nawet 680 łóżek. Gruźlica w ZSRR była ogromnym problemem, zresztą nie poradzono sobie z nim do dziś. 

Sanatorium w Zatoce, lata 60. www.old-akkerman.livejournal.com

 

Stan na zdjęciach (2015 r.) sugeruje, ze już wtedy był to obiekt w stanie ruiny. Tymczasem dzieci nadal jeżdżą tu na wakacje! I… działa do dziś. Na wypoczynek przyjeżdżają tu nie tylko dzieci chore, ale także pensjonariusze domów dziecka, na wakacje których przeznaczane są absurdalnie niskie kwoty.  

Warunki w sanatorium przypominają scenerię filmu grozy. Działą tylko jeden prysznic, i to bez drzwi. Klamki od drzwi balkonowych zostały zdjęte przez wychowawców, a poza teren sanatorium można wyjść tylko raz na tydzień. Cześć dzieci spędza tu dużą część roku, uczęszczając w zakładzie na zajęcia szkolne. 

Kolejnym problemem jest plaża, która pomniejsza się z roku na rok przez działalność sił Morza Czarnego – porównajcie szeroki, przedwojenny pas piasku – dziś sanatorium stoi praktycznie na ostatnim skrawku lądu. 

źródła:

http://odessa.net.ua/news/v-sanatorii-zatoka-detej-soderzhat-v-uzhasnyh-uslovijah-foto

http://artdeco-modernist.blogspot.com/2011/07/sanatoriul-ligei-nationale-contra.html

https://www.ukrinform.ua/rubric-regions/2710739-tabir-suvorogo-rezimu-u-zatoci-ditej-vipuskali-na-vulicu-raz-na-tizden.html (zdjęcia)

https://old-akkerman.livejournal.com/11532.html (zdjęcia)

https://otzovik.com/review_2142644.html (zdjęcia)

 

dodaj do notanika

3
Dodaj komentarz

2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ewa z Krakowa

Zdjęcia współczesne to wymarzona scenografia do horroru…

Kasper

No cóż, taki ukraiński styl zarządzania. We Lwowie też go widać, a można nawet odczuć na własnej skórze gdy na głowę spadnie kawał tynku z kamienicy nie remontowanej od 1939 r.

Maciej Łubieński

A ja mam zupełnie inne odczucia.
Miasto modernizuje się, co widać w wielu miejscach, wiele nowych budynków, stare kamienice są stopniowo odnawiane.
Klimat Lwowa innego niż rynek, kościoły i cmentarz, pokazany przez panią Katarzynę, intrygujący i godny polecenia. Polecam również wszystkim wycieczki po Lwowie z panią Katarzyną – historia, humor, anegdoty, całość przedstawiona żywo i interesująco. Pozdrawiam, MŁ.

otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send