
Zakręcony Lwów #18: żagle i wiatraki
Dawno nie wchodziliśmy w lwowskie zakamarki? Dziś mam dla Was coś specjalnego. Wyjątkowa klatka schodowa, o której już dawno wiedziałam, ale dopiero niedawno udało mi się ją zobaczyć na własne oczy, a to dlatego, że jest przez mieszkańców zamykana na klucz. Przechodząc tamtędy zobaczyłam starszego pana, który akurat wchodził. Zapytałam, czy mogę obejrzeć witraże. Wpuścił mnie i nawet był na tyle miły, ze powiedział, żebym się nie spieszyła, on później wyjdzie zamknąć.
Kamienica znajduje się przy ul. Zaryckich 4 i jest w stylu późnej secesji połączonej z motywami klasycznymi. Prostą klatkę schodową zdobią witraże, a w zasadzie pseudowitraże (malowane na szkle) w tym samym stylu. Znajdziemy tu girlandy z liści i owoców, rudowłose anioły, a także egzotyczne krajobrazy z wiatrakami i żaglowcami na pełnym morzu. Niestety nie wypatrzyłam sygnatury ani podpisu artysty.
Z kamienicą jest związana też historia pewnej rodziny żydowskiej, która emigrując po wojnie ze Lwowa do Ameryki ukryła rodzinne dokumenty zakopując je w piwnicy. Kiedy po latach chcieli je odzyskać, okazało się, że nowi właściciele mieszkania… zrobili w piwnicy wylewkę z betonu ;)
[photomosaic nggid=397]







Przepiękne te witraże….