69. POKOLENIE WNUKÓW

Co roku w polowie lipca spotykamy się w którejś z lwowskich knajp na urodzinach kolegi. Ukraińcy, Rosjanie, Polacy. Siedzimy, rozmawiamy, żartujemy, śmiejemy się. Przy jednym stole siedzi Julia, której dziadek, polski oficer, cudem uszedł z życiem w Katyniu i Wowa, który urodził się we Lwowie, bo tu po wojnie skierowano jego dziadka, funkcjonariusza Smierszu. Kiedy dowiedziałm się o tym, informacja mnie zmroziła. Zmroził mnie sam dźwięk słowa Smiersz, od razu przed oczami stanęły mi piwnice przy ul. Kadeckiej, gdzie organizacja ta trzymała Akowców, wysłanych potem na 10 lat do łagrów. A on powiedział tylko „dla mnie był po prostu dziadkiem”.

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send