Zazwyczaj „eksponaty” do mojego muzeum znajduję na allegro, ale tym razem było inaczej. 

Wracaliśmy z synkiem z przedszkola inną, niż zazwyczaj drogą. Nagle w kupie gruzu i śmieci moją uwagę przykuł secesyjny motyw. Leżało tam kilka potłuczonych kafli z dawnego pieca. Na odwrocie sygnatura: Fabryka Pieców Kaflowych F. Waldman.

Małe internetowe śledztwo wykazało, co następuje:

W „Słowie Polskim” z 21 września 1907 r. ukazała się notatka, w której niejaki Jan Korzeniowski stanowczo protestuje przeciwko temu, aby p. Waldman mienił się właścicielem firmy, której losy jeszcze nie są przesądzone. Dodatkowo, jeśli nawet po zamierzonej likwidacji spółki stanie się on nowym właścielem, Korzeniowski nie życzy soebie, aby jego nazwisko występowało w nazwie firmy.

Firma „Kubin, Brich i Korzeniowski” istniała co najmniej od 20 lat. Produkowała piece, kominki, kuchnie kaflowe, a także ozdoby ogrodowe i cmentarne oraz dekoracje architektoniczne z terakoty. Miała już wyrobioną markę, w 1891 r. reklamowała się w prasie jako „zaszczytnie odznaczona na wystawach krajowych”, w 1902 r. na wystawie jubileuszowej Towarzystwa Politechnicznego otrzymała nagrodę rządową – brązowy medal. Jej biura znajdowały się w centrum miasta – prz ul. Łukasińskiego (obecnie Niski Zamek).

5. września 1903 r. zmarł Franciszek Kubin. Firma pozostała w rękach Gustawa Bricha, Jana Korzeniowskiego i Berla Neuwohnera, który był też właścicielem gruntu pod fabryką. Pod koniec 1907 r. było już tylko dwóch wspólników – Korzeniowski i Neuwohner, spółkę postanowiono rozwiązać. Z notatki prasowej dowiadujemy się także, że Filip Waldman (lub Waldmann, a w tym wypadku dzięki roztargnieniu zecera nawet Waldmannn) był zięciem Neuwohnera. Stąd pewnie jego przekonanie, że wkrótce stanie się właścielem fabryki. Skąd niechęć Korzeniowskiego do Waldmana – nie wiadomo, sprawdziły się jednak jego najgorsze obawy.

W 1908 r. w sądzie lwowskim zarejestrowane zostało przedsiębiorstwo pod nazwą „Krajowa Fabryka Pieców Kaflowych”, której właścicielem był Waldman.

Oprócz kafli produkowała też cegłę sygnowaną „Waldman” lub „Neuwohner” (Neuwohner miał cegielnię od 1872 r., znalazłam także wzmienkę o cegielni braci Waldman na sąsiedniej ulicy, niestety niedatowaną). Nazwiska dawnych właścicieli nie są już wymieniane, Waldman musiał sam pracować na swoją markę.

I teraz miła niespodzianka: fabryka przetrwała II wojne światową, a po jej zakończeniu nadal produkowała kafle i cegły (sygnowane Льв-2). Jej zabudowania nadal istnieją, obecnie mieści się tam fabryka pieców i kominków OKS. Zdjęcia fabryki i jej wyrobów można obejrzeć tu.

źródła:

Zbiór ogłoszeń firmowych trybunałów handlowych : stały dodatek do „Przeglądu Prawa i Administracyi”. 1904, nr 3, 4, 1908 nr 4
Słowo Polskie 1907 nr 440

 

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send