mecz Pogoni

Zapakowałam wszystkich w samochód i pojechaliśmy do parku kultury na mecz Pogoni.

Akurat, jak wychodziliśmy, rozpadało się, ale udało się zapakować do samochodu, a deszcz zaraz przeszedł. Dzieci na dworze są jakieś jakby grzeczniejsze, przynajmniej nie bałaganią.

Obejrzeliśmy mecz, poszliśmy na atrakcjony (karuzele), i widzę, że zbiera się następna czarna chmura. Wiktor miał jeszcze obiecaną jedną karuzelę, ale zabrałam ich i mówię: biegiem do samochodu. Rzeczywiście pobiegliśmy. I zdążyliśmy w ostatniej chwili. Lunęło, kiedy wkładałam stelaż wózka do bagażnika ;)

A pod domem już nie padało.

A, że jaki był wynik? Nie pamiętam. Jakie to ma znaczenie dla kobiety?

Invalid Displayed Gallery

0004: Jarmark rzemiosł #1
0005: Pogoń Lwów

zobacz także:

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pdf mini-guides

Ostatnie wpisy