Od kilku dni na granicy polsko-ukraińskiej jest nowy system komputerowy. Zlicza on automatycznie ilość dni spędzonych u naszych wschodnich sąsiadów. A okazuje się, to znaczy niby tak było zawsze, na co wczesniej nikt specjalnie nie zwracał uwagi, że można bez wizy przebywac na Ukrainie nieprzewanie 90 dni, nie więcej niż 180 dni w roku. 

Dowiedziałam się o tym we wtorek wieczorem, kiedy wracaliśmy z jednodniowego wyjazdu do Przemyśla. Po prostu mogli mnie nie wpuscić, bo w tym roku poza Ukrainą bylam może 3 tygodnie. Wasyl zdążył tylko powiedzieć „ups, mamy problem”, jednak pogranicznik okazał się nad wyraz pobłażliwy, i wpuścił mnie, może litując się nad dziećmi, które zostały we Lwowie. Musieliśmy jednak obiecać, że zaraz po przyjeździe zamelduję się z datą wsteczną, bo zameldowanie dale prawo do przedłużenia pobytu ponad te 180 dni. 

Inni, z tego co słyszałam, nie mieli tyle szczęścia, kilka osób cofnęli na granicy, ktoś nawet dostał zakaz wjazdu na jakiś czas.

No i nie obeszło sie znów bez łapówki i obwieszonej złotem blondyny z OWiRU, która za jedyne $170,- załatwiła dzisiaj meldunek.

Jutro wyjeżdżamy na święta do Warszawy. Jak mnie nie wpuszczą z powrotem, to koniec z blogiem :O  

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send