Odbudowa pasażu Mikolascha
Po raz kolejny wrócił temat odbudowy pasażu Mikolascha, zburzonego w czasie wojny przez bombardowania. Był to elegancki, secesyjny pasaż handlowy z 1900 r., legenda Lwowa.
Pomysł jego odbudowy wracał od wielu lat, ale częściowa zabudowa terenu, na którym się znajdował i konflikty z mieszkańcami okolicznych kamienic uniemożliwiały realizację pomysłu. Tym razem inwestor, właściciel apteki-cukierni „Pod Złotą Gwiazdą” wystąpił z propozycją odtworzenia części pasażu. Inwestor deklaruje, że będzie on wzorowany na przedwojennym, ale udostępnione wizualizacje projektu (pochodzi z 2018 r.) budzą wątpliwości co do tego podobieństwa.
http://che.tvoemisto.tv/news/pasazh_mikolyasha_…_z_meshkantsyamy_117865.html












Ciekawe,
Co by to nie było może będzie choć oryginalny pasaż przypomiać.
Zauważyłem, że przebudowują pozostałości Baczewskiego, ciekawe czy tam coś oryginalnego pozostanie?
Zważywszy zlinkowany projekt, może lepiej nie.
I jeszcze pewnie będzie bełkot na przytwierdzonej na powstałym koszmarku tabliczce o odbudowaniu prastarego ukraińskiego miejsca Lwowa :)))
A na aptece jest taka tabliczka?
Nie widziałem.
Dobiegam końca lektury „Pogranicza wszystkiego” o współczesnym Wołyniu i szlag mnie trafia co i rusz pojawiający się wątek zachodnio-ukraińskiej polityki historycznej obsesyjnie sekującej lub maskującej wszystko co związane z Polską i polskością. Nawet pisząc o XVII wieku o Braciach Polskich w Beresteczku (skądinąd bardzo międzynarodowej przecież sekcie) używają wobec nich nazwy, której oni nie akceptowali i nie stosowali.
A już wątek przepisanej do Wikipedii „Historii Ukraińskiej SRS” tworzonej w latach 1968-73 to już zupełne mega kuriozum w odniesieniu do kwestii polskiej.
Wiem, że we Lwowie jest nieco bardziej na miękko, ale musiałem odreagować ;)
Wzmiankowaną na wstępie lekturę wszystkim fanom ukraińskich klimatów oczywiście polecam. Autorem jest Natalia Bryżko-Zapór.