Ach, jak mi będzie szkoda „polskich blach”! Na Ukrainie weszły w życie nowe przepisy celne, zgodnie z którymi nie opłaca się już jeździć po Lwowie z przemyską (tomaszowską, lubaczowską, zamojską itd.) rejestracją. Ukraińcy masowo pozbywają się samochodów zaraz za przejściem granicznym lub płacą cło (przez trzy miesiące zniżka). Polskie blachy w ciągu kilku miesięcy znikną więc z lwowskich ulic, a zdążyły już urosnąć do rangi zjawiska socjologicznego!

 

Samochody na polskich numerach

Zaczęło się to kilka lat temu, kiedy Ukraińcy, aby ominąć wysokie cła wwozowe na samochody, kupowali je jako współwłaściciele. Drugim właścicielem był Polak – najczęściej mieszkaniec jednego z przygranicznych miasteczek. Ukrainiec mógł wówczas spokojnie przekroczyć granicę i używać samochodu na Ukrainie nie płacąc za to swojej ojczyźnie ani grosza. Ojczyzna próbowała ten proceder oczywiście ukrócić, wprowadzając 5-dniowy okres przebywania na Ukrainie samochodem z obcą rejestracją dla swoich rezydentów (obcokrajowców to nie dotyczyło, oni mogli wwzieźć samochód na rok).

Jednak i na to ograniczenie znalazł się sposób: to współwłaściciel-Polak przekraczał granicę (inkasując za to 200-300 euro), za szlabanem wymieniali się przy kierownicy i Polak pieszo wracał do siebie, możliwe, aby przeprowadzić następny samochód, bo rekordziści posiadali ich po kilkaset (na 17 osób z Przemyśla zarejestrowano 12,5 tys. samochodów). Oczywiście wszystkie jeżdżące po Ukrainie. Po roku umawiali się na wywóz samochodu i powtórzenie całej procedury. 

Kolejki rosły, a we Lwowie zjawiało się coraz więcej „polskich blach”. 

– Taniocha nie interesuje? Bez ubezpieczenia, bez podatków, jazda bez przepisów…

 

Polskie blachy

„Polskie blachy” (lub: „euroblachy”, bo przy innych granicach działo się to samo) to określenie, które stało się we Lwowie określeniem największego cwaniactwa i buractwa na drodze. Wyprzedzanie na trzeciego, parkowanie na szynach tramwajowych lub przejściach dla pieszych, brak świateł lub kierunkowskazów, jazda pod prąd, jazda po pijanemu, ucieczka z miejsca wypadku – kiedy tylko media donosiły o podobnych wypadkach, zazwyczaj pierwszym komentarzem było: „polskie blachy”! Trzeba też przyznać, że sami Ukraińcy zazwyczaj doskonale rozróżniali, czy za kierownicą siedzi prawdziwy Polak, czy ich cwany rodak. Widać to było przede wszystkim po marce (najchętniej BMW) i roczniku (ok. 1998) samochodu, a czasem także po dyndadełku na przednim lusterku (odświeżacz powietrza choinka) lub innych elementach wystroju wnętrza, jak święte obrazki czy para chorągiewek- niebiesko-żółta i czarno-czerwona. 

Samochody te jeździły po Lwowie często nawet jako taksówki lub inne ubery, na granicy zaś ciężko było się zorientować, który pas jest unijny, bo wszędzie stały unijne samochody. Według oficjalnych danych po Ukrainie jeździ 800 tys. takich samochodów, według nieoficjalnych – 1,5 miliona. 564 z nich należą do urzędników państwowych, figurują w ich deklaracjach majątkowych. 

– Idioto! Jesteśmy na blachach Galaktyki Andromeda!
– Nie możemy lecieć do Układu Słonecznego! Brykę nam skonfiskują!

 

Zjawisko

Nie sposób, aby tak szeroko zakrojone zjawisko nie obrosło swoistym folklorem.

„Turyści zapamiętują ze Lwowa trzy rzeczy: piękną architekturę, smaczną kawę i samochody na polskich blachach”. 

O polskich blachach pisano wiersze (uwaga, ukraińskie wulgaryzmy): 

i piosenki (uwaga, polskie wulgaryzmy):

W jednym ze skeczów odwrócono sytuację – akcja dzieje się w 2050 r., a dwóch robotników sezonowych z Polski kupuje we Lwowie używany samochód. „Panie, pół Krakowa jeździ na ukraińskich blachach”. W internecie pojawiły się przerobione w fotoszopie zdjęcia ukraińskich czołgów… na euroblachach. 

Powstały nawet dowcipy o polskich blachach:

2018 r.: we Lwowie rośnie liczba samochodów na polskich blachach. 2020 r.: liczba samochodów na polskich blachach we Lwowie przekroczyła liczbę samochodów na ukraińskich rejestracjach; 2030 r: we Lwowie zostały trzy samochody na ukraińskich rejestracjach. Wpisano je na listę UNESCO. 

Według nowych przepisów kierowcy samochodów na polskich blachach będą zobowiązani nauczyć się polskiego, na litewskich – litewskiego, a na rumuńskich – zasad ruchu drogowego. 

 – Jak zarobiłeś pierwszy milion? – Sprzedawałem odświeżacz powietrza „choinka” na proteście euroblach. 

„Zamienię BMW X5 na polskich numerach na Żyguli na ukraińskich”. 

 

Albo mój ulubiony:

Policjant zatrzymuje we Lwowie samochód na polskich blachach, a tam… Polak.

 

źródła

http://tvoemisto.tv/…85976.html

 

 

dodaj do notanika

1
Dodaj komentarz

1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karol

Policjant zatrzymuje we Lwowie samochód na polskich blachach, a tam… Polak.
Mnie się to zdarzyło naprawdę
A ty kto ja własnik maszyny…….
– jedi dalsze……
:)

otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send