lwów wycieczki lwów przewodnik po lwowie

Rebernia

lwów wycieczki lwów przewodnik po lwowie
Rebernia
wystrój
8
obsługa
7
kuchnia
7
ceny
8
Reader Rating0 Votes
0
7.5

Dziś przyjrzymy się z bliska najpopularniejszemu wśród turystów lokalowi we Lwowie – słynnej Reberni. Sama byłam w niej od razu po otwarciu lokalu i musze przyznać, że żeberka były świetne; jednak przy kolejnej wizycie jakiś czas później przeżyłam rozczarowanie: żeberka się zepsuły, już nie smakowały, jak dawniej. Restauracja jednak wciąż jest najczęściej polecaną na polskich forach turystycznych, postanowiłam więc sprawdzić, jak się sprawy mają obecnie.

obsługa

Rebernia znajduje się w piwnicy lwowskiego arsenału. W sezonie do lokalu zazwyczaj ustawia się spora kolejka. Na wejściu pracownicy kierują dalej w miarę zwalniania się stolików. Kiedy przyszłam, kolejka była do połowy schodów, czas oczekiwania – ok. 15 minut. Szybciej można było usiąść w środku, ale upalny dzień i rozgrzany grill na samym wejściu nie zachęcał. Dostaliśmy stolik w fosie, tuż obok wejścia, ale można trafić na lokację także po drugiej stronie arsenału.

Na kelnera przyszło trochę poczekać – nie stoją bezczynnie, ale jest ich widocznie zbyt mało, jak na taką ilość gości. Menu jest tylko internetowe i trzeba je zeskanować stojąc w kolejce. Format lokalu jest taki, że je się rękami, bez talerzy u sztućców. Mięso jest podawane na drewnianych tacach, a dodatki – na jednorazowych tackach. Jednorazowy jest także papierowy „obrus” i „fartuchy” rozdawane klientom – kiedyś kelnerzy rysowali na nich każdemu osobiście zabawne rysunki (co możecie zobaczyć choćby na filmie Makłowicza ze Lwowa), teraz wszystkie mają ten sam, nadrukowany wzór. Generuje to w efekcie masę nienadających się do recyklingu śmieci po każdym gościu.

Kuchnia

Wszystko to można by znieść, gdyby żeberka rzeczywiście były tego warte. Niestety, są zaledwie przeciętne. Mięsa jest mało, jest suche, dość twarde (jeszcze w granicach normy, ale daleko mu do rozpływania się w ustach), nie odchodzi od kości. Wielokrotnie jadłam dużo lepsze żeberka. Podobno mają tu lepsze i gorsze dni (?), jeśli tak, to trafiłam wybitnie na ten gorszy.

Oprócz żeberek, które podano błyskawicznie, zamówiliśmy także warzywa i antrykota. Antrykot był nieco lepiej przygotowany, niż żeberka – mięso miękkie i nie przesuszone, za to niesłone. Sytuację ratował nieco sos. Na antrykot trzeba było czekać ok., 25 min. Smakowało mi także piwo Zenek z mocno odczuwalną goryczką. Za skromny obiad dla dwóch osób zapłaciliśmy 713 uah (ok. 100 zł).

Inne inspiracje kulinarne we Lwowie w grupie Gastro Lwów.


Adres: ul. Podwale

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest