Nazwałam spacer tak, ponieważ zdjęcia zostały zrobione na wycieczce o analogicznej nazwie, którą prowadziła Tetiana Kazanecewa. Jej trasa przebiegała od ul. Kulisza (dawniej Słoneczna) do najbogatszych lwowskich kamienic z przed I wojny światowej, które znajdują się przy ul. Hnatiuka (d. Jagiellońska), a tematyka koncentrowała się na architekturze. Tu pokażę tylko kilka ciekawostek, napotkanych na jej trasie. 

ul. Słoneczna

Przedwojenna nazwa ulicy nie była przypadkowa – jej przebieg prawie idealnie pokrywa się z południkiem, prawie cały dzień zalana jest słońcem. Szkoda, że z tej nazwy zrezygnowano. Przed wojną ulica była także jedną z głównych arterii w dzielnicy żydowskiej, przebiegała tędy trasa tramwaju miejskiego. Mieściła się tu kiedyś synagoga Or Szemesz (Słoneczny Promień) – najpierw pod nr 26, w 1903 r. przeniesiono ją na pobliską ul. Miodową. Została zniszczona całkowicie w czasie II wojny światowej. Na początku ulicy, w podwórzu kamienicy nr 4 zachowały się natomiast ślady ciekawej zabudowy – być może zabudowania należały to mieszczącego się na sąsiedniej działce Towarzystwa Studiowania Tory? Należąca do niego synagoga również nie przetrwała II wojny światowej. 

Na klatce schodowej obok napotykamy piękny lichtarz – relikt oświetlenia gazowego:

ul. Furmańska

Mimo, iż ulica jest boczną głównej alei Lwowa – dawnych Wałów Hetmańskich, a na obu jej końcach stoją dwa piękne, działające do dziś, ekskluzywne hotele (kiedyś „pierwszorzędne”) – Astoria i Panorama (dawniej Nowy York), to sama ulica jest mocno zaniedbana. Niedawny remont ujawnił jeszcze jeden hotel, który działa tu niegdyś pod nr 7. Jego nazwa (Romante?) nie jest do końca czytelna, a przedwojenne informatory nie notują pod tym adresem żadnego z hoteli 1 i 2 klasy. 

W tym samym budynku działała niegdyś również „sprzedaż chustek” – obok napisy w jidisz, pewnie tej samej treści. 

ul. Nalewajki (d. Rzeźnicka)

Tutaj także znajdziemy zachowane reklamy żydowskich sklepów (nr 13). Warto zwrócić uwagę na piękną kamienicę w stylu secesji pod nr 9. Jeśli dobrze pamiętam z wycieczki, zaprojektował ją Tadeusz Obmiński, a wybudowało biuro architektoniczne Iwana Lewińskiego. Fasadę zdobią motywy botaniczne, piękna metaloplastyka (kute balustrady balkonów) i charakterystyczne dla Lewińskiego majolikowe wstawki z ręcznie malowanymi kwiatami i motylami. Nawet balustrada klatki schodowej przypomina pąki pachnącego groszku. 

Kawałek dalej, po przeciwnej stronie, pod nr 6 mieści się bardzo ciekawy, niedoceniany przykład lwowskiej secesji. To dawny hotel Splendid. Budynek powstał w 1912 r., a jego architektem był jeden z najbardziej utalentowanych twórców pocz. XX w., Józef Awin. Płaskorzeźby na fasadzie wykonał Zygmunt Kurczyński, uczeń Rodina. 

wszystkie zdjęcia pochodzą z 2018 r. 

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send