Dzisiejszy spacer obejmuje boczne ulice górnej Gródeckiej: Hołowaćkoho (d. Głowackiego), Hołubowycza (d. Niemcewicza), Descartesa (d. Dekerta), ul. Wernyhory, ul. Perowa (d. Kasztelańska), Wowczka (d. Królowej Jadwigi), ul. Odeska (d. Boczkowskiego). Zwróćcie uwagę, ktoś przy zmianie nazw specjalnie wyszukał dla niektórych z nich podobnie brzmiące nazwiska. Zrobiłam mapkę dla lepszej orientacji:

Przewodniki raczej o tej okolicy nie wspominają, chyba że po to, żeby powiedzieć, że… nie ma tu nic ciekawego! Czy nie ma, oceńcie sami.

Wszystkie te ulice zostały wytyczone dopiero w latach 90. XIX w. i z tego okresu pochodzą najstarsze kamienice w okolicy. Ul. Descartesa (d. Dekerta) nazywała się nawet pierwotnie Nowa Droga (1891-93). Mimo, iż teren sąsiaduje bezpośrednio z jedną głównych ulic Lwowa (Gródecką), drogą dojazdową do dworca kolejowego, długo nie był atrakcyjny dla zamieszkania, może ze względu na sąsiedztwo zakładu o wiele mówiącej nazwie – kościopalni. Większość zabudowy pochodzi z lat 90. XIX w., kamienice te wyróżniają ciasne i ciemne klatki schodowe z drewnianymi schodami (często można spotkać pięknie rzeźbione elementy i kolorowe cementowe posadzki), częściowo także z okresu przed I wojną światową – duże secesyjne kamienice z bocznymi oficynami i szerokimi, jasnymi klatkami schodowymi. Najlepsze przykłady znajdują się przy ul. Wowczka (Królowej Jadwigi) – tradycyjnie we Lwowie nie budowano podwórek-studni, a kamienice w kształcie litery U otwierały się na podwórze budynku przy równoległej ulicy, tworząc zielone oazy; oraz Perowa (Kasztelańskiej), gdzie w jednej z kamienic (nr 8) można obejrzeć piękne i niezwykle rzadkie płytki ścienne z motywem maków wyprodukowane w znanej lwowskiej firmie Braci Mund.

Starszej zabudowy praktycznie tu nie ma, może jedyna willa Joachima Guttmanna, właściciela składu opału. W 1897 r. miała adres Głowackiego 3, dziś stoi w podwórzu Hołowaćkoho 19. 

Przy ulicy Wernyhory zachowała się ciekawa zabudowa z końca XIX w. w postaci kilku parterowych kamieniczek z ciekawym fryzem pod dachem oraz dawną tabliczką z konskrypcyjnym (hipotecznym) adresem domu: nr 1339.

Wyjątkiem jest mały fragment ul. Odeskiej (Boczkowskiego), który został zabudowany w latach 20. w stylu dworkowym (ile by specjaliści nie mówili, ze taki styl nie istnieje) jako kolonia urzędnicza, ale o tym napisze innym razem i nawet nie pokazuję dziś zdjęć tego kawałka.

Nie obyło się oczywiście bez oglądania podwórek, a czasem wręcz ogrodów, głaskania kotów, odkrywania starych napisów i nowych widoków (podwórko z widokiem na katedrę św. Jura!) a w jednej z klatek schodowych znaleźliśmy stary lichtarz gazowy, co się we Lwowie rzadko zdarza.

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send