Miałam dzisiaj dwie małe przygody: pierwszą było trochę mimowolne zwiedzenie kawałka miasta, a zwłaszcza przedmieść, jako że wybrałam się w podróż autobusem linii 19A, który miał jechać na Łyczakowską. Początkowo miałam wrażenie, że jadę co najmniej do Winnik, ale nie, ostatni przystanek był akurat przed budynkiem z napisem: ul. Łyczakowska. I numerem: 211. Chyba nie muszę tłumaczyć, że to kawałek od centrum. Ale dzięki temu troche się przeszłam, a pogoda była ładna, jak się potem okazało, nie bez przyczyny.
Drugą przygodą było chwilowe przebywanie w zupełnie innym świecie, to jest między ulicami Zańkoweckiej, Łysenka i Małą, gdzie odbywała się msza i święcenie lilii z okazji dnia św. Antoniego, patrona tutejszej, łyczakowskiej, parafii rzymskokatolickiej. Było bardzo dużo Polaków, wszyscy mówili po polsku, śpiewał chór, byłam pod wrażeniem.
No i jedna pani mi powiedziała, że św. Antoni nie pozwoliłby, żeby dziś była brzydka pogoda.

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send