Kiedyś w oglądałam w tej kamienicy mieszkanie do wynajęcia. Dlatego wiedziałam, co jest w środku. A że akurat drzwi były otwarte… 

Jest coś nieuchwytnie innego w kamienicach żydowskich. Mimo, że stoją w rząd z chrześcijańskimi, to jednak coś je wyróżnia. Jakaś taka bogatsza dekoracyjność, zamiłowanie do detalu, pójście o krok dalej, głębiej, w jakim stylu by nie budowano. Stoimy przed kamienicą eklektyczną, z przewagą neobaroku, podniszczone i pomalowane przez graficiarzy drzwi z kutą kratą zapraszają do środka. 

Pierwsze, na co natrafiamy, to cementowy dywan z płytek na wejściu i ceramiczna okładzina na ścianie. Niska, bo tylko na wysokość trzech płytek, ale wyjątkowa, bo gęsto sygnowana nazwą firmy, która płytki dostarczyła. Takie okładziny nie były we Lwowie zbyt popularne, jeżeli je spotykamy, to zazwyczaj jednokolorowe, bez wzorów. Nieliczne wzory to domena najczęściej właśnie żydowskich kamienic. 

Firma Buksbaum & Kindler (lub Buchsbaum & Kindler) mieściła się we Lwowie przy ul. Szajnochy 1 (obecna Szuchewycza). Kamienica pochodzi przypuszczalnie z lat 90. XIX w., ale ślady jej działalności odnajdujemy jeszcze w książkach adresowych z lat 1912-13. Zajmowała się produkcją i sprzedażą materiałów budowlanych, takich jak asfalt, papa, beton, cement, dachówka, gips. Fabryka mieściła się przy ul. Nowej Rzeźni 16 (obecne Promysłowa).

Nigdzie indziej nie znajdziemy też tak osobliwego sposobu układania płytek podłogowych – z resztek. To nie efekt jakiejś powojennej niedbałej przebudowy czy remontu. Tak było od początku. na wejściu równo i ładnie, a dalej – chaotycznie, ale kolorowo ;) Obrazu dopełnia kawałek dywanika o nieokreślonym kolorze. Kiedyś do zdjęcia odsuwałam takie dywaniki, a nawet, nie uwierzycie, przecierałam płytki wilgotną serwetką. 

Drewniane schody kręcą się w delikatną spiralę, zostawiając prześwit po środku. Wraz z nimi pnie się w górę kuta balustrada. 

Drzwi do mieszkań są proste. Po numeracji widać, że kamienicy nie ominęły powojenne podziały mieszkań na mniejsze. 

Za to drzwi na wewnętrzne galerie, wspólne balkony wychodzące na podwórze, są ażurowe i dekoracyjne. W wielu z nich zachowały się kolorowe szkiełka, stwarzające grę świateł na schodach. Białe szkło jest trawione we wzory – popularny sposób zdobienia przeszkleń we Lwowie, które nie miało swojej pracowni witrażowej. Zajmowały się tym także głównie firmy żydowskie. Widzimy tu trawienia w dwóch rodzajach – proste, szablonowe, niemal geometryczne i artystyczne, wykonane z precyzją, artystyczne. Czy oba pochodzą z tego samego okresu? Wydaje mi się, że tak, choć nie mam pewności. 

Według spisu właścicieli majątków kresowych, udostępnianego przez Jarosława Rokickiego, przed wojną kamienica należała do Izaaka Grüssa, księgowego. 

źródła

Księga adresowa Stoł. Król. m. Lwowa 1913

https://jaroslawrokicki.com/lista-majatkow-kresowych/

 

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send