Ostatni rytuał z serii „ukraińskie wakacje nad morzem” został dopełniony – piwo i drobniutkie czarnomorskie krewetki, zakupione na słynnym odeskim bazarze „Priwoz”, po których zostaje cztery razy więcej śmieci, niż było krewetek.
Piszę już ze Lwowa, ale zostało mi jeszcze trochę zdjęć z Odessy, które wrzucę w najbliższym czasie.

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send