
Cafe No. 1 9/10
Przyznam, że to jeden z moich ulubionych lokali we Lwowie, choć zupełnie nie lwowski. Małe, przytulne wnętrze urządzone meblami z targu staroci przywodzi na myśl bardziej południe Europy. Chociaż…? Może w takich klitkach mieszkali dawniej drobni lwowscy kupcy i rzemieślnicy?
W menu także nie znajdziemy raczej lwowskich specjałów – różnorodne tarty, ciasto francuskie nadziewane szpinakiem, wytrawne naleśniki i sałatki ze składnikami, których próżno szukać u podlwowskich rolników – ser gorgonzola, sos balsamico, winogrona i szynka parmeńska.
Obsługa, jak i w innych lwowskich lokalach, nie należy do najszybszych. Uważajcie, zamawiając naleśniki – mają tylko jedną patelnię ;)
Lokal dobry na drobną przekąskę popijaną kieliszkiem wina, leniwy poranek z książką lub laptopem (jest wi-fi), romantyczną randkę.
*aktualizacja 30.08.12: Latem polecam ogródek, w środku jest duszno.













Dokładnie kawiarnia ta wygrywa z innymi we Lwowie pod każdym względem :)