Drugim zabytkiem Ołyki, ciekawszym i starszym, niż pałac Radziwiłłów, jest kolegiata, uważana przez wiele osób za najpiękniejszy kościół na Wołyniu.

Historia kolegiaty w Ołyce

Barokowy kościół, fundacji Albrychta Radziwiłła, powstał zaledwie w 5 lat. w l. 1635-40, na miejscu starszej, drewnianej świątyni. Co ciekawe, dziadek Albrychta, Mikołaj Radziwiłł „Czarny” był zwolennikiem reformacji. W wierze protestanckiej wychował także syna, Mikołaja Krzysztofa „Sierotkę”, lecz ten przeszedł z powrotem na katolicyzm, podobno za sprawą Piotra Skargi.

Projekt sporządziło dwóch Włochów: Benedetto Molli (który przyjechał z Rzymu aby budować kościół i kolegium w Ostrogu) oraz Giovanni Maliverna. Z zewnątrz kościół jest okazały i zdobiony wysokiej jakości dekoracją rzeźbiarską. Fasadę zdobią figury św. Wojciecha, Stanisława, Piotra i Pawła, a także Boga Ojca i matki Boskiej. Na elewacji umieszczono inskrypcję: „DEUS DE TUIS DONIS TIBI OFFERIMU” („Tobie, Boże z Twych darów ofiarujemy”). Ale to, co znajdowało się w środku, miało przyprawiać o zawrót głowy: wyposażono go w kilkanaście alabastrowych ołtarzy, a sklepienie zdobiło 19 drewnianych, złoconych rozet. Pilastry zakończone były figurami Apostołów, a w prezbiterium stały piękne stalle dla kanoników. Całości dopełniały okazałe organy, liczne obrazy oraz nagrobki przedstawicieli rodu Radziwiłłów – sam fundator pochował tu matkę, żonę i trzech braci, a w końcu spoczął w nim sam. Dla podniesienia rangi świątyni Radziwiłł przywiózł z Rzymu, podarowane mu przez papieża relikwie św. Argentyna – męczennika.

Nie wszystkim kościół się podobał. Podróżujący w XIX w. po Wołyniu Józef Ignacy Kraszewski, doceniając ilość wyłożonych na budowę kosztów, miał jednak na jego temat dość krytyczne zdanie:

… jako dzieło sztuki wcale nie jest piękny. Fronton jego najniesmakowniejszy, ma czarne rzeźby i kapitele kolumn marmurowe, i posągi podobne, które wandalska ręka świeżych restauratorów kolorowo pomalowała. Słyszał kto o podobnem barbarzyństwie? We środku są dość piękne marmurowe ołtarze, ale rzeźby ich gorsze od marmuru; nowsze zaś poprawy i odświeżenia popsuły kościół niezmiernie. Modliłem się do Boga, żeby tym restauratorom przebaczył zeszpecenie swojego kościoła – bo nie wiedzieli, co czynili.

Kraszewski z dowcipem wspominał też o kręcących się po kolegiacie kotach:

…mają jak mi mówiono fundusz uczyniony przez założyciela, i są płatne za to, aby wyjadały myszy i szczury, którymby ochota przyszła dobierać się do grobów xiążęcych. Jest to, o ile wiem, najznamienitsza rodzina kocia w całym kraju, a przynajmniej najbogatsza.

Po 1945 r. kościół skazany został na zagładę. Pozbawiony gospodarza, niszczał, znajdowała się w nim kołchozowa stajnia. Elementy dekoracji walały się we fragmentach na podłodze, znikła posadzka. Jak wyglądała kolegiata przed rozpoczęciem prac restauracyjnych, można zobaczyć tu: https://culture.pl/pl/galeria/kolegiata-pod-wezwaniem-trojcy-swietej-w-olyce-galeria

W 2013 r. rozpoczęto dzieło odnowy i przywracania blasku kolegiacie. Podjęła się tego Fundacja Dziedzictwa Kulturowego na czele z jej prezesem, Michałem Laszczkowskim, dla którego kolegiata jest oczkiem w głowie, ale także dowodem na to, że warto wyznaczać sobie ambitne cele. Pamiętam nieformalną rozmowę przeprowadzoną wiele lat temu w jednym z pubów we Lwowie, w której uczestniczyły osoby odpowiedzialne za odnawianie polskich zabytków na wschodzie – restaurację kolegiaty w Ołyce wiele osób uważało wtedy za porywanie się z motyką na słońce.

Niestety, nie mam dobrych zdjęć, ponieważ fasada akurat była w rusztowaniach, ale piękne zdjęcia znajdziecie na stronie Fundacji: https://www.dziedzictwo.org/projekty/restauracja-kolegiaty-pod-wezwaniem-sw-trojcy-w-olyce/

źródła:

https://www.polskieradio.pl/87/2788/Artykul/1702946%2CFundacja-Dziedzictwa-Kulturowego-ratuje-polskie-zabytki-na-Kresach-Wschodnich

J. I. Kraszewski, Wspomnienia Wołynia

http://www.wolhynia.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=301&catid=24&Itemid=101

S. Tomkowicz, Ołyka

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send