czyli Igor Marianowicz jest tylko jeden.

… wreszcie za kółkiem! To znaczy dzisiaj miałam pierwsze jazdy.

Mój instruktor nazywa się Wołodymyr Mikołajowicz i jest cierpliwy, spokojny i wesoły. Nie tak wesoły, jak Igor Marianowicz, no, ale Igor Marianowicz jest tylko jeden (ech…).  Jezdziliśmy co prawda tylko dookoła podwórka, ale autko jakoś się turlało, a W. M. opowiadał mi o różnych przypadkach w swojej karierze instruktora – o zazdrosnych mężach, 70-letniej babci, która poszła na kurs, i o uczniu który ciężarówką rozwalił kawałek ściany w Kombinacie.

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send