restauracja Mons Pius
4.9Wynik ogólny
wystrój
obsługa
kuchnia
ceny
Ocena czytelników 0 Głosów

Większości z Was znana jest pewnie restauracja Mons Pius, która pożyczyła nazwę od działającego niegdyś w tym samym budynku banku ormiańskiego. Latem działa tu najpiękniejszy lwowski ogródek gastronomiczny, w którym można odpocząć od letniego skwaru w cieniu wiekowego jesionu. Dziś zajrzymy także do wnętrza i zobaczymy, co restauracja ma do zaoferowania. 

Mons Pius. Wnętrze

Wnętrze restauracji to majstersztyk autorstwa lwowskiego artysty Vlodka Kostyrki. Stare, autentyczne elementy przeplatają się tu z nowymi tak harmonijnie, że wchodząc do środka wydaje się, że trafiliśmy do innej epoki. Warto zwrócić uwagę na oryginalny witraż Rosena, pochodzący z katedry ormiańskiej, ufundowany przez bank na 25-lecie sakry biskupiej Józefa Teodorowicza, drzwi pancerne, prowadzące do dawnego sejfu bankowego oraz XVIII-wieczne belkowanie sufitu w ostatniej sali. Ciekawym uzupełnieniem są malowane przez Kostyrkę portrety wybitnych lwowskich Ormian.

Mons Pius. Obsługa. 

Obsługa jest zawsze na miejscu, miła i pomocna. Kiedy okazało się, że część naszej grupy nie dotrze na miejsce, zaproponowano nam od razu zmianę złożonego już zamówienia na przystawki. Nie patrzyłam tym razem na zegarek, ale też nie zdążyłam się zirytować czekaniem, więc najwyraźniej przygotowanie potrwa poszło też całkiem sprawnie. 

Kuchnia w restauracji Mons Pius

Z menu wybraliśmy kilka różnych przystawek i na główne danie – mięsa, w których specjalizuje się zakład (dojrzewające steki można podziwiać w lodówkach przy wejściu) oraz butelkę wina. Przystawki były bardzo smaczne i ładnie podane, a doskonała burrata, która jest przywożona do restauracji codziennie, jest sprowadzana z Włoch. Mięsa też wypadły bardzo dobrze, najlepiej pepper steak, nieco gorzej filet mignon, który mógłby być nieco bardziej delikatny. Najgorzej wypadło wino rodzimego producenta – chardonnay Wina Guliewych – które smakowało paskudnie, mimo iż było najdroższym z dostępnych w karcie win tego producenta! Niestety innych, sprawdzonych już przez nas ukraińskich marek w menu nie ma. Lokal serwuje za to swoje własne piwo, co prawda nie robione na miejscu, a w lwowskim browarze, ale na ich specjalne zamówienie. 

Rachunek na 3 osoby wyniósł ok. 2500 uah (400 zł). 

Podsumowując, warto się wybrać, bo lokal ma już swoje lata, a jakość nie spada. Co pewien czas są też wprowadzane zmiany w menu, co gwarantuje, ze nawet stałym bywalcom lokal nieprędko się znudzi. 

 

monspius.lviv.ua/

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send