lwów wycieczki lwów przewodnik po lwowie

Rower a sprawa polska

…czyli negatywne skutki popularyzowania wiedzy o zbrodni wołyńskiej.

Na osiedlu moich rodziców komuś ukradli rower. Poszkodowany wywiesił ogłoszenie o treści:

Do złodzieja/szumowiny

Świerzbią rączki lewackiemu tałatajstwu!

Szubrawcze, jeśli kiedykolwiek najdzie cię chęć zadośćuczynienia, a poprzez to odzyskania resztek godności ludzkiej, to przekaż równowartość roweru – te kilka stówek – na rzecz ochrony nienarodzonych dzieci. Uznam wówczas sprawę za załatwioną.

Ukradziono rower składany na ramie (…).

Nie jest to tzw. rower ukraina, ale jeśli Ukraińcy go ukradli, to przypomnijcie sobie co wasi dziadowie narobili choćby 11 lipca 1943 na Wołyniu.

Rower w słabym stanie technicznym (…).

Za wskazanie sprawcy lub miejsca postoju roweru
GRATYFIKACJA 100 ZŁ i zestaw Ciechan Wyborne.

Nr telefonu: xxxxxxx

Człowiekowi ukradli rower, zdenerwował się, pierwsza myśl? Lewacy. Druga myśl: Ukraińcy. Kiedy ludźmi kierują emocje, zazwyczaj nie zastanawiają się, tylko wyrzucają z siebie to, co im przyjdzie do głowy, a raczej to, co tkwi głęboko w podświadomości, coś, co wcześniej słyszało się powtarzane steki i dziesiątki razy. „Złodziej i pijak, bo każdy pijak to złodziej”.

Internet obrócił to wszystko w żart, pytając, czy nie lepiej cofnąć się do bitwy pod Grunwaldem, proponując, że zamiast Ciechana trzeba było dać szampana (i kawior), i wysuwając podejrzenia, że ogłoszenie jest fejkowe, bo nie ma w nim nic o Niemcach i Tusku.

Ale jak się głębiej zastanowić, nie ma w tym nic wesołego. Jest prymitywna nienawiść do kogoś, kto myśli inaczej, niż ty (=lewak) czy jest innej narodowości (=Ukrainiec), uruchomiona przez zwykłe zdarzenie losowe. Czy jutro taki człowiek nie pobije na ulicy kogoś rozmawiającego po ukraińsku, bo wyimaginowani Ukraińcy ukradli mu rower?

Nienawiść, która jest aprobowana przez oficjalną politykę historyczną i kulturę masową. Promowana przez odwrót od tzw. „pedagogiki wstydu”, jakbyśmy nie mieli się czego wstydzić, przez „Ukrainiec NIE jest moim bratem” i przez „Wołyń pamiętamy”. Nie wystarczy pamiętać, trzeba jeszcze rozumieć.

5 1 vote
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

Dzień dobry!

Co do zasady się zgadzam, kto sieje wiatr zbiera burzę.

W Nieczech też zaczynało się łagodniej a skończyło wiadomo jak.

Na szczęście nasi władcy zajęci sobą i pandemią chwilowo zapomnieli o Wołyniu i historii, z pożytkiem dla historii. Teraz na topie jest bilistyka 😉 ponoć jesteśmy w niej potęgą. I niech tak pozostanie. Zastanawiam się tylko jak moje córki zniosą przerabianie encyklik, mnie to nawet na studiach nie szło.

O Ukraińców i innych wschodnich braci bym się nie martwił. Po pierwsze jakoś intuicyjnie Polacy lubią Ukraińców, Białorusinów, nawet Rosjan w bezpośredniej relacji. Po drugie jest coraz więcej relacji międzyludzkich a trudno przekonać, że kolega jest be jak się z nim wódkę piło. Po trzecie policja jedak reaguje na wybryki oszołomów, mniej lub bardziej skutecznie ale reaguje.

Już bym bardziej się martwił o osoby LGBT bo one są bardziej narażone na wszelkie ataki podejrzanych indywidułów.

Pozdrawiam, MŁ.

Rozumiem, że skoro portal lokalny, to i problemik mikroskopijny. Niemniej, ten zaprezentowany świstek papieru zawiera adnotację o piwie Ciechan, a zatem trop prowadzi w kierunku wielbiciela portalu kresy.pl. :)

Negatywne skutki popularyzowania wiedzy o zbrodni wołyńskiej? To co, nie było tematu? Nie nauczamy co tam się stało? Godzimy się na głoszone, ukraińskie brednie o symetrii i regularnej wojnie polsko-ukraińskiej?

Doprawdy jaka szkoda, że miast szykować się do absurdalnej Akcji Burza, Armia Krajowa nie wjechała w 1943 skoncentrowaną siłą na Wołyń i Małopolskę Wschodnią. Zmiażdżyliby zawczasu tych barbarzyńskich ludobójców jak Pan Bóg przykazał i mielibyśmy choć jedno porządne zwycięstwo w trakcie całej tej nieszczęsnej wojny.

Takąż to mam refleksję po lekturze o bieżącym katowaniu Polaków na Białorusi w tamtejszych kazamatach. To już jest faktycznie problem, a bezczynność naszych władz wprost poraża.
Nie mamy polityki wschodniej. Wróg – Rosja u bram, a tu ktoś w Polsce wywiesił karteczkę i mamy internetowy skandal międzynarodowy, będący ciągiem dalszym polsko-ukraińskiej drogi donikąd, którą podąża również nasz rząd.

Całe szczęście, że w prywatnych stosunkach międzyludzkich wygląda to zupełnie inaczej… :)

Co do wywołanego przez p. Maćka LGBT… To przecież oczywiste, kolejne wcielenie marksizmu, a zatem odnośnie tych wcieleń dobrze jest pamiętać, że:
– w Rosji lekceważono bolszewików, nie zrobiono z nimi porządku póki był na to czas, jak się skończyło – wiemy
– w Niemczech nie tyle zlekceważono, co wręcz doraźnie wsparto narodowych socjalistów, jak to się skończyło – wiemy
– w Hiszpanii zlekceważono LGBTQ+, wygrali wybory, jak się to skończyło – zobaczcie co się tam dzisiaj dzieje pod rządami skrajnie lewackich komuno-socjalistów. Chcemy podobnie?

Zatem każdy, kto ich zwalcza na terenie RP, działa w interesie Państwa i Narodu Polskiego.
Proste :)

Kogo mam zwalczać? Gejów i lesbijki? Jak ja się patrzę na paradujące po świecie, lansujące się panienki to jest ok a jak ktoś patrzy na faceta albo w innej konfiguracji to jest źle? Ludzie się lubią bzykać w różnych konfiguracjach i co z tego?
Nie dostrzegałem problemu aż do momentu jak mój kolega kazał mi zaobserwować jego syna. Kolega ma 3 dzieci i tylko jedno jest takie, raczej nie można tego złożyć na karb wychowania bo facet jest „prawdziwym Polakiem”, nie zgniłym liberałem. Chłopak czuje miętę do facetów, zachowuje się jak dziewczyna a płci nie chce zmieniać choć zawsze bawił się lalkami. Zbytnio się nie odzywa ani nie afiszuje bo się obawia reakcji ludzi. A ludzi na ulicy, w sobotę po piwie, w szczególności. Jak widzę takich awanturujących się byczków co się szarpią z osobami w tęczowych koszulkach to mnie szlag trafia. Takie Państwo mamy mieć gdzie ludzie będą się bać wychodzić na ulicę z pacyfką albo na tęczowo ubrani? Właśnie nabyłem koszulki tęczowe i dla jaj, z synem, sobie pospacerujemy po Pietrynie. Ciekawe czy nas ktoś zaczepi?

Co do Wołynia, moje zdanie jest niezmienne, trzeba pamiętać ale zostawić to historykom, nie politykom. Szwedzi, Niemcy nam urządzili dużo większe kaźnie i są ok. A oni to zrobili bez powodu, a Ukraińcy trochę usprawiedliwieni są, trudno z kimś mieć dobre relacje jak się mu cerkwie pali i bezcześci ołtarze. Masy raczej nie myślą, że to wojsko nie sąsiad zrobił, Polak to Polak i trzeba go usunąć, nawet własnych ludzi mordowali przecież. Jak ktoś będzie w kółko powtarzał, że Ukraińcy są źli to niestety ludzie w to uwierzą, jak im każą nienawidzić Żydów będą nienawidzić. Niestety ludzie głupi są w całej swojej masie… Dlatego jak rządzący zapomnieli chwilowo albo im temat niepotrzebny do przykrycia czegoś innego, trzeba się cieszyć.

AK na Wołyniu dała ciała na całej linii, mimo raportów i alarmowania. Jak to w Polsce… Samolot też wołał do góry a spadł bo „jakoś to będzie”.
Na Litwie wystarczyło kilkadziesiąt/kilkaset ofiar cywilnych pokomendnych Łupaszki żeby otrzeźwić amatorów mordowania. Myślę, że wystarczyłoby podobna akcja „zbuntowanych” sił AK, dobrze rozpropagowana i obie nacje szachowałyby się do końca wojny. Żołnierze by zostali ukarani, z odroczeniem kary na po wojnie, jak cichociemny, dowódca zgrupowania w Puszczy Nalibockiej za współpracę z Niemcami.

A panowie z rządu Białoruś sobie odpuścili. Aresztują Polaków a tu cisza, nic. Chyba, że o czymś nie wiemy… Wystarczyłoby zamknąć kilku ważnych szpiegów i by wypuścili. Ale skoro my służb nie mamy ani wsparcia międzynarodowego to o czym mówić. Służby rozpuszczone bo „ruskie” były, jakie by nie były to Amerykanów z Iraku wywiozły… Za to teraz są polskie ale nie za bardzo wiedzą jak działać, chomikują zasoby bo nuż im ktoś kiedyś emerytury obetnie 😉

Pozdr., MŁ

A co w tej Hiszpanii się dzieje? Ja pod Kielcami, internet szwankuje 😀 A tak serio, nie interesuję się tak głęboko polit. międzynarodową, a to daleko…

Kiedyś był kandydat na króla RP z Portugalii, ponoć luzak i dziewczyny w dużych ilościach lubił ale nasza szlachta nie wiedziała gdzie jest Portugalia… W I poł. XVIII w. i Rosjanie wraz Prusami sobie go odpuściły. A obiecujący był bo by mu podstawili ładne Rosjanki i byłby spokój…

Jak się klika „odpowiedz” to się nic nie dzieje, nie otwiera się okno. Trzeba jeszcze raz zacząć komentować.

LGBT to jest orientacja seksualna, a nie polityczna? Współczuję niewiedzy i naiwności. To ile mamy zatem płci, Kasiu? Pięćdziesiąt dwie, pięćdziesiąt trzy? I wdrażamy polszczyznę postulowaną przez zaimki.pl? :)
Litości… Polecam zgłębienie zagadnienia neomarksizmu. Bolszewicy chcieli stary porządek świata zmienić przy pomocy walki klas, dając klasie uciśnionej prawo do eksterminacji innych klas społecznych. Naziści chcieli stary porządek świata zmienić przy pomocy walki ras, dając wymyślonej przez siebie rasie wyższej prawo do eksterminacji innych ras i nacji. A LGBT chce obecny porządek świata zmienić przy pomocy walki płci, dając płci / płciom rzekomo dyskryminowanym prawo do przemocy i represji wobec tradycyjnych normalnych kobiet i mężczyzn i tradycyjnych rodzin. To jest rewolucja, a więc i ideologia. Poczytaj, tego jest sporo i to bardzo ciekawe.

Łażenie w tęczowych szmatach to już taka żenada, że nawet nie komentuję.

Reasumując, dopóki odmieńcy kotłowali się po kątach we własnym sosie – zupełnie mnie to nie przeszkadzało. Ich sprawa, mnie to nie dotyczyło. Ale jak z tym całym swoim szajsem wyszli na ulicę i nagle zaczęli się domagać jakichś praw, których im ponoć nie gwarantuje Konstytucja, kłaść się na ulicach i atakować kościoły – no to ja przepraszam, ale na to zgody nie ma.

Najlepszą puentę dopisało dziś życie. Wrzućcie w google: Ukrainiec znieważył polską flagę dorzeczy.pl. Podoba Wam się? To jest właśnie kwintesencja waszego LGBT w pigułce.

Wielu rzeczy mogłem się spodziewać, ale promowanie tego syfu na lwow.info naprawdę mnie tutaj totalnie zaskoczyło. To już troszkę dla mnie za dużo.

Chyba musi Pan zmienić źródła informacji o otaczającym nas świecie ,bo te zdecydowanie Panu nie służą.
Medytacje polecam w celu wyciszenia negatywnych myśli.

Ze względu na szacunek dla Kasi Łozy i niezwykłej atencji dla lwow.info nic ci chłopcze/dziewczynko/czy inna tam z 50 iluś płci na razie nie zaproponuję. Ale jak pociągniesz temat, zagramy inaczej.

Dobry wieczór!

Miał być STOP.

Z innej beczki:

Czytam właśnie „Kresy. Ars moriendi.” Autorki panie Rybak i Smólka. Myślę, że zainteresuje forumowiczów. Historie ludzkie z kresów, dobrze się czyta i miła sercu tematyka. Polecam.

Podobna tematyka do książki Małgorzaty Szejnert „Historie z Polesia”, chyba to taki tytuł był. Nawet tragiczna historia Skirmunttów opisana podobnie w obu pozycjach.

A kresy łączą 😀 Autorki obu pozycji są odległe ideologicznie a fajnie piszą o kresach.

Pozdr., MŁ.

Zastanawiałam się czy kupić tę książkę. Przekonał mnie Pan 😀.

Ależ, Maćku, ja z najwyższą przyjemnością podtrzymuję STOP, tylko po co mnie jakieś durne indywiduum tu nagle atakuje? Ja nie jestem anonimowy, można mnie namierzyć w Warszawie raz dwa w twardej rzeczywistości. Ktoś coś do mnie ma, niech startuje w realu. A jak się temu czemuś wydaje, że w internecie jest anonimowe, to się może bardzo ostro zdziwić, to już nie te czasy, technologia w przedmiotowej kwestii poszła ostro do przodu. Jak nie wie do kogo pisze, niech bezsensownie nie zaczepia.

Niemniej, skoro już o książkach – Paweł Smoleński (osoba dramat!) „Syrop z piołunu. Wygnani w akcji Wisła”. Oprócz komentarzy tegoż autora z gazety wyborczej godnych ukraińskiego IPN, przytoczone źródła i dokumenty są bezdyskusyjnie warte zapoznania. Nokautująca jest relacja z wizyty Jana Pawła II we Lwowie z roku 2001. Tylko cztery strony, a jest to mega cios. Lektura na jeden dzień, no góra półtora. Polecam.

I wszystkich stałych bywalców pozdrawiam serdecznie!

:)

Walka z gejami i lesbijkami to kolejny temat zastępczy, taki sam jak wałkowanie Wołynia, Francuzi z widelcami, wycieczki antyniemieckie, żydowskie i amerykańskie. W zależności od potrzeby i badań socjologicznych. Małość niektórych polega na tym, że jak niektórzy inni tupną to ogon pod siebie i już tak nie uważamy. Jak wyczują, że dużo ludzi uważa jak ja, momentalnie zaczną łasić się do takowych.

Geje, którzy nie są celebrytami rzeczywiście czują się dyskryminowani, na razie werbalnie ale pisaliśmy już jak się zaczynają różne takie tragedie.
Nie wierzę Pawle, że nie masz odruchu sympatii w stosunku do takiego gościa o którym pisałem, to nie jest żaden syf ani patologia. On zapewne nigdy się nie bzykał z nikim i będzie miał ogromny problem z ułożeniem sobie życia w takim kraju jak nasz. Co Twoim zdaniem z takim człowiekiem zrobić? Nie używa żadnych symboli ani się nie afiszuje. Choć powinien mieć do tego prawo i być bezpieczny!
Z jednej strony bronimy kogoś kto nie chce się zaszczepić z drugiej co z takim gościem?

To właśnie naziści posyłali takich ludzi do obozów, w Sojuzie też łatwo nie mieli i teraz tak ma być u nas?!?
W takim razie nie mogę chodzić w czym chcę po ulicach? Naprawdę?!?!

W normalnym kraju są chronieni wszyscy: geje, kosmonauci, krasnoludki i cała reszta. A jeśli są w mniejszości to są chronieni szczególnie. Nawet jeśli są to ludzie o skrajnych poglądach.

Bolszewicy i naziści byli zwartymi ruchami niedopuszczającymi innych partii i ugrupowań a taki gej może być w każdym ruchu politycznym, w każdym ugrupowaniu religijnym i jak pokazuje doświadczenie często są w tych z nimi walczących. Wg Ciebie LGBT to jakaś dzisiejsza masoneria, rząd tajny czy co? Dla mnie to po prostu skrót na gejów, lesbijki itd. Kiedyś było gender dziś LGBT.

A co ma Ukrainiec z flagą do LGBT? To gej był?

Zawsze się dam wyciągnąć na dyskusje albo o UPA albo LGBT. Ale uważam, że słabszych należy bronić. Niezależnie czy to są szarpane przez byczków dziewczyny czy procesje prawosławnych zmierzające do grobów żołnierzy ukraińskich.

Pozdr., MŁ.

Stop.

Przez ponad 15 lat udzielałem się na różnych kibicowskich forach pokazując niezorientowanym i zdezinformowanym, zgodnie ze swoją wiedzą i wykształceniem, prawdę w sferze historii, ideologii i bieżącej polityki. Skutkowało to między innymi tym, że młodsi ode mnie publicznie dziękowali mi po latach, że dzięki mnie wyrośli na porządnych ludzi. Polaków, patriotów, których obecnie trudno zwieść i zmanipulować. Moje dzieci były świadkami takich scen. To mnie wystarcza. Od jakiegoś czasu nigdzie indziej oprócz lwow.info nie pisuję. A udzielam się tutaj wyłącznie ze względu na swój stosunek do Lwowa, który leżąc na polskiej ziemi poza granicami PRL jest dla mnie odskocznią od tego całego śmietnika, który wciąż w postpeerelu istnieje, a który mam na bieżąco rozkminiony na czynniki pierwsze jak mało kto. Dlatego tu nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać.

Kto chce, niechaj sobie współczuje poszczególnej jednostce, ktoś inny niechaj tkwi w błędzie, że to tylko orientacja seksualna, a kto będzie ciekaw dowie się, że tak jak sowieci skonstruowali system gułagów, który później skopiowali niemieccy narodowi socjaliści, tak i teraz neomarksitowska ideologia LGBT planuje po przejęciu władzy stworzenie całego systemu obozów reedukacyjnych dla obecnej wiodącej, nieuświadomionej „ciemnej masy” ludzi normalnych, takich jak ja, moja rodzina oraz wszyscy moi bliscy znajomi.  

Natomiast publiczne deklaracje o paradowaniu w tęczowych ciuszkach w okolicach Łodzi w kontekście sprawdzania kwestii „czy ktoś zaczepi”, najlepiej zweryfikować w okolicy stadionu przed meczami Widzewa lub ŁKS-u. Odpowiedź nadejdzie na pewno i będzie zdecydowana. Z sympatii za całokształt odradzam.

I na tym zakończę.

O, nie mam pojęcia dlaczego przy ostatnim powyższym wpisie z mojego podpisu zniknęło OFMC. Żeby nie było wątpliwości – wpis jest mój.

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest