Ok. 12 oddali nam samochód (jak nowy), i JUŻ o 14.30 wyruszyliśmy w drogę powrotną. Było -19 st. i bardzo ładna pogoda, szkoda że nie można było zatrzymywać się co chwilę na zdjęcia – zaśnieżone pola, koronki z nagich drzew wzdłuż miedz, przydrożne kapliczki, a do tego miękkie, niskie słońce. A potem nagle wszystko zrobiło się szare i płaskie, tylko na niebie wisiało wielkie pomarańczowe słońce.  

Słuchaliśmy po drodze Radia Lublin, akurat była audycja o świętach w obrządku wschodnim, reportaż o dziewczynie z mieszanej rodziny spod Sambora, a potem dzwonili słuchacze. Ja też zadzwoniłam, powiedziałam, że akurat jesteśmy w drodze, spóźniamy się na wigilię. Tak dziwnie być samemu, daleko, kiedy inni siedzą razem za stołem. Dzwoniła mama, płakała, chyba do ostatniej chwili nie dopuszczała myśli, że nas nie będzie.  

O 21.oo przyjechaliśmy na granicę. Pustki zupełne, ani żywej duszy. Nasi jakby też świętowali. – Chyba się państwo spóźniliście na tę wigilię – mąż wyjaśnił, jak wjechał w trzepak.  – Trzepak?! Trzepak to jest do trzepania dywanów. Po ukraińskiej stronie stało z pięć samochodów, z wyraźnie już poddenerwowanymi pasażerami. Na wszystkich pasach paliły się czerwone światła. W końcu nas odprawili. Przy okazji dowiedziałam się, że zameldowanie nie wystarczy do przebywania na Ukrainie na nowych zasadach. 

Mieliśmy też w ten wigilijny wieczór niespodziewanego gościa – w samochodzie. Z granicy zabraliśmy dziewczynę, która jechała z Siedlec do Mukaczewa, częściowo autostopem, bo nie było żadnego połączenia z Lublina do Lwowa. W dodatku gdzieś po drodze zgubiła plecak w którym wiozła rodzicom wino i martini. Podrzuciliśmy ją na dworzec, miała jeszcze półtorej godziny do pociągu. Nie tylko my nie zdążyliśmy na wigilię. 

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send