Wołyń – ukraińska Toskania

Takie sobie wymyśliłam powiedzonko podczas ostatniej podróży ;) Oczywiście z przymrużeniem oka, ale pofalowane pola z balotami słomy, wysadzane rzędami topole, przypominające cyprysy – to wszystko tworzy nieco toskański klimat. Sami porównajcie, oto prawdziwa Toskania:



A to fałszywa:

 

Wołyń jest piękny, podróż bocznymi drogami dostarczała wiele wrażeń. Większość zdjęć została zrobiona na trasie między Wiśniowcem a Antoninami. Odwiedzone przez nas miejscowości będę pokazywać później. Jest to najbardziej południowy kawałek Wołynia, na granicy z Podolem, więc mało reprezentatywne dla całego regionu. Zresztą, zobaczcie sami: 

 

dodaj do notanika

Share and Enjoy !

0Shares
0 0
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

Wszystko w rękach obszarników, biedne wioski z hektarem na rodzinę wyludniają się. Będzie jak w hameryce. Taka kolej rzeczy, ale czy po to trzeba było urządzać rzeź ? I co z tego przyszło ? Pustka po horyzont i rozgoryczenie. Po chleb do Polski…. eh..

Napiszę najgrzeczniej jak to możliwe. Otóż Wołyń, jest teraz na Ukrainie, skutkiem rozbioru Polski, który wraz z narodowosocjalistycznymi Niemcami dokonała komunistyczna Rosja w wyniku paktu Hitler-Stalin znanym szerzej jako Ribbentrop-Mołotow.
Zatem Pani Kasia, jako Polka, skoro już zachwyca ją jakaś zagranica, powinna napisać WOŁYŃ – POLSKA TOSKANIA NA UKRAINIE.
W przededniu 80 rocznicy II wojny światowej chciałbym to podkreślić. Zostaliśmy zaatakowani przez dwóch okupantów. Niemcy i Rosję ukrywającymi się pod pseudonimami III Rzesza i Związek Sowiecki.
W wyniku tego, Wołyń dzisiaj dzięki wspaniałomyślności jednego z okupantów Polski znalazł się na obszarze Ukrainy, która nigdy by go nie zdobyła, gdyby nie ten okupant (Rosja) właśnie.
Czy oprócz Pani Kasi jest tu jakiś Polak, który nazwie nasz polski Wołyń ukraińską Toskanią?

PS.

Koledzy z Legii stosujący wobec Ukrów antyrosyjską „Realpolitik”, spychającą na razie kwestie historyczne na boczny tor – ja wszystko rozumiem, ale również wszystko ma swoja granicę.

Nie uważasz tak, Pawełku?

Proszę Pana!
Ja napiszę, że Wołyń jest ukraiński i był ukraiński.
Jeśli w przypadku Lwowa rozumiem Pana retorykę, bo Lwów od ponad 600 lat był polski, to w przypadku Wołynia całkowicie się z Panem nie zgadzam.
Wołyń trafił do Korony przez kaprys władcy, który chciał utrzeć nosa panom ruskim i litewskim. Ogromna większość ludności Wołynia to Rusini. Przecież nikt nie pisze, że kijowszczyzna ma jakieś polskie konotacje, a myślę, że liczba polskich ziemian była podobna na Wołyniu i w okolicach Kijowa. Tu i tam chłopi to Rusini.
Czemu pisze Pan „Ukry”? To określenie ma zabarwienie ewidentnie pejoratywne. Nie lubi Pan Ukraińców? Trudno mi pojąć Pana logikę i punkt widzenia, szczególnie, że wiem o Pana częstych podróżach na wschód.
O historii trzeba pamiętać a nie nią żyć. Tym bardziej, że ponoć prez. Zelenski jakiś reset przygotowuje w stos. z nami. Ponoć polityka Wiatrowycza i symetryzm odchodzą do lamusa. Mają być wydawane zgody na ekshumacje, choć ja nie jestem zwolennikiem kopania, wystarczą same upamiętnienia. Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie…
Pozdrawiam,
Maciej Łubieński

Zapraszam do odwiedzenia północnej części Wołynia a mianowicie jeziora Świtaź, piękne wielkie jezioro o niezwykle czystej wodzie. Idealne miejsce na odpoczynek i oderwanie się od cywilizacji. Wieczorami panuje prawdziwa cisza. Okolica również piękna i spokojna

otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send
5
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x