Zakręcony Lwów #24: magia w dzielnicy żydowskiej

Lubię te wielkie podwórka, gdzie wszyscy wszystkim zaglądają w okna, gdzie z balkonów sąsiadki pilnie obserwują wszystkie szczegóły prywatnego życia innych, gdzie żadna plotka nie zostanie pominięta milczeniem, a żaden obcy nie prześliźnie się niezauważony.

Podwórko znajduje się w samym sercu dzielnicy żydowskiej, kilka kamienic dalej podczas swojego pobytu we Lwowie mieszkał Szolem Alejchem. Dzielnica była dość zamożna, o czym świadczą już obszerne wnętrza klatki schodowej. Budynek wzniesiono prawdopodobnie w latach 90. XIX w., łączy się tu stylizacja klasyczna z renesansową i barokową, ale wszystko z umiarem. 

Brama prowadząca na podwórze ma ciekawą formę, a szybki są kolorowe i zrobione trawieniem. Nie wszystkie się zachowały, ale nawet te dają wyobrażenie, jaką wagę przykładano do detali przy budowie tego budynku. 

Sama klatka schodowa jest obszerna i jasna – nie oszczędzano tu na powierzchni, która mogła przecież iść pod wynajem. Balustradę schodów trzymają ręcznie rzeźbione słupy, rzeźbiona jest także każda tralka. 

Posadzka wyłożona charakterystycznymi dla Lwowa betonowymi płytkami. 

Padające przez kolorowe szybki popołudniowe światło sprawiło, że podwórko i klatka schodowa, mimo swego zaniedbania ożyły i wyglądały magicznie. Jaką perełką byłaby ta kamienica, gdyby ją odrestaurowano z dbałością o te detale!

adres: Kotlarska 10 (obok kawiarni Sztuka)

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest