Stary polski napis w ukraińskim Lwowie

Nie, tym razem nie chodzi o kolejną knajpę, która otworzyła się we Lwowie. Bohaterem zamieszania z pierwszych dni września stał się handel winem, przy czym – od dawna nieistniejący. W czasie remontu fasady przy ul. Żiżki (dawniej Kamińskiego) odsłonięto spod tynku przedwojenną reklamę. Właściciel przerwał prace remontowe i zgłosił sprawę konserwatorowi. W międzyczasie przechodząca tamtędy lwowianka zachwycona znaleziskiem napisała na grupę interwencyjną w portalu Facebook – Gorąca Linia miasta Lwowa – z prośbą o zachowanie reklamy, obawiając się, że zostanie zamalowana. W ciągu kilku godzin pojawiła się setka komentarzy i kilkadziesiąt udostępnień, co świadczy o tym, ze temat żywo zainteresował czytelników. Podobnie jak i z mozaiką jednak – opinie na temat napisów były skrajnie różne i bynajmniej nie wszyscy popierają zachowanie ich. „A co one reklamują? Istniejące usługi, czy może polską okupację, w czasie której moich przodków gnębiono i poniżano?” „Zamalują – i dobrze zrobią. Nikt nie będzie więcej krzyczał, że Lwów to polskie miasto”. Ktoś próbuje nieśmiało bronić reklamy: „był tam kiedyś sklep z winem – no i co z tego?”, od razu jest reakcja: “ile was, obojętnych na wszystko, nieociosanych kmiotków” (poprzednio nieociosani kmiotkowie niszczyli sowiecką mozaikę). „Już lepiej być kmiotkiem niż zaprzedańcem”. „Właśnie kmiotki bronią kultury okupacyjnej i kolonialnej” (już się pogubiłam, kto kogo od kogo wyzywa). „To może całe centrum wyburzyć?

Historia Lwowa, historia niewolnictwa?

Szczególnie często głos w dyskusji zabiera niejaka Irena (pisownia imienia: polska?), wrzucając co chwilę nowe argumenty przeciwko starej reklamie, jej zwolennikom i całemu światu: „przestarzała reklama. Historia niewolnictwa. A czy zachowały się ukraińskie napisy w Rzeszowie, Chełmie i Jarosławiu?” Jest jej tak dużo, że z początku wydaje mi się, że to cała grupa pisze. Ale nie. „To historia Lwowa, jesteś lwowianką?” – „Jestem, moja mama musiała chodzić do polskiej szkoły, bo ukraińskiej nie było”.

Po pewnym czasie przyłącza się i wtóruje jej jeszcze jeden zwolennik teorii okupacyjno-niewolniczej, o nicku Franko. Właściwie, gdyby kogoś interesował spis krzywd, uczynionych Ukraińcom przez Polaków, znajdzie go pod tym postem o „handlu win”. Historia zostaje rozgrzebana od czasów Kazimierza Wielkiego: „Kazimierz III Złodziej – założył miasto, które już istniało” aż po niszczenie cerkwi na Chełmszczyźnie w latach 30. XX w.

Równolegle z wartością historyczną i polityczną omawiane są walory artystyczne reklamy (lub ich brak): „takiej pięknej reklamy jeszcze nie widziałam”, ale też: „można zrobić nową, aktualną w takim stylu” czy „za 100 lat będzie awantura o zniszczoną reklamę Auchan”.

Jak poinformowano zainteresowaną (oraz niezainteresowanych), sprawa napisu będzie rozpatrywana przez Wydział Ochrony Środowiska Historycznego, i jego dola w przyszłości nie jest na razie znana. Lwowska konserwator jest przychylna takim inicjatywom, więc miejmy nadzieję, że napis jednak zostanie. Lećcie zobaczyć!

Adres: ul. Żiżki, róg Krakowskiej

dodaj do notanika

6
Dodaj komentarz

2 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł Bieńkowski

Szkoda, że w ludziach buzują negatywne emocje i piękna, przedwojenna reklama jest katalizatorem różnych bałamutnych teorii, historycznych resentymentów. Lwów był miastem wielokulturowym z kulturą dominującą – polską. Dziś jest miastem ukraińskim. I Polacy, i Ukraińcy mają z tym problem, bo rozum nie lubi niuansów i dąży do generalizowania i każdy chciałby mieć historię Lwowa dla siebie.
Najlepiej widzieć rzeczy, takimi, jakimi są – reklama jest reklamą i niczym więcej. Czy komuś sie podoba czy nie, to inna sprawa.

Polak

Ukraińskie nacjonalistyczne prymitywy nic nie rozumieją, więc nadal nikim nie będą jako naród. Historię trzeba rozumieć, a nie zakłamywać, barany… Ale hołoty porządku się nie nauczy… A polski nierząd tylko ich całuje w d….

Ukrainec

„Porządku” lol, znamy polski „porządek”, niemcy znają „polskie mosty”, „polske gospodarke”, „polski porządek” gorszy jest wszelkiego bezporządku… Lviv nasz, a polski szowinizm moze byc wylecony tylko mieszaniną europejską, w jakiej potoną!

(L)eopolis

He he, zawsze możesz, jak ci coś nie pasuje, wrócić do siebie do korzeni na wiochę, skąd zapewne pochodzi „twaja familia” mieszkająca obecnie we Lwowie.
Lwów po Warszawie to w historii Polski najważniejsze polskie miasto.
Tylko rosjanom zawdzięczcie fakt, że macie je dziś u siebie. Na Wałach Hetmańskich zburzcie Szewczenkę i postawcie pomnik Stalinowi. Tylko jemu zawdzięczcie Lwów.
A MY o Lwowie nie zapomnimy nigdy. Rozumiesz to?

Polak Mały

Ta „mieszanina europejska” bardzo sprzyja na szczęście polskiemu szowinizmowi w odróżnieniu od ukraińskiego bezhołowia czego mamy przykład ostatnio na przykładzie planu Formuły Franka-Waltera Steinmeiera

(L)eopolis

A żeby nie było, że nie lubię Ukraińców – właśnie sobie oglądam mecz Ukraina- Portugalia, do przerwy 2:0, co akurat bardzo mnie cieszy :D
Tak trzymajcie, tylko przestańcie się wozić na naszych ziemiach, które otrzymaliście w prezencie od ruskich. Nikt ich wam nie odbierze, ale pokorę w tej kwestii miejcie bezgraniczną.

otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send