Rano ekipa zaskoczyła...

film, dzień 5 – Maria Tarnawiecka

Rano ekipa zaskoczyła nas na lekcjach tanga. Autentycznie nas zaskoczyła, bo do ostatniej chwili myśleliśmy, że nie ma szans, żeby ich wpuścili i pozwolili filmować. A jednak. 

Potem było łażenie po mieście – kasyno szlacheckie (za filmowanie w środku zapłaciliśmy 100 hr, kilkominutowa scenka), park Kościuszki, dyrekcja kolei, dworzec i okolice dworca. Widoki miasta, miejsca, częśc ujęć pewnie będzie wykorzystana w inscenizacjach listopadowych walk, a także aranżowane scenki jak chodzę po mieście i robię zdjęcia.

 

ile można nakręcić za 100 hr 

 

Krzysztof Lang (reżyseria) i Henryk Janas (zdjęcia) 

 

wybór planu 

 

i konfrontacja z archiwalnymi zdjęciami 

 

Zamiast obiadu byliśmy w Operze, gdzie pozwolono nam filmować do woli bez opłat, i nawet opuścili kurtynę Siemiradzkiego, prawdziwe święto, bo to się nieczęsto zdarza. Za to zastępca dyrektora dal się poznac jako burak, bo nie dość, że tam toalety są zawsze zamknięte, to kiedy go poprosiłam, żeby otworzył powiedział „myślałem, że wam chodziło o widownię”. Że niby żart taki. Ha, ha. 

Popołudniu byliśmy umówieni w konserwatorium na spotanie z p. Marią Tarnawiecką, pianistką, nauczycielką muzyki, jurorką na międzynarodowych konkursach pianistycznych i córką znanego przedwojennego lwowskiego architektra Piotra Tarnawieckiego. Nagrywane były jej zajęcia ze studentami, nota bene laureatami kilku międzynarodowych konkursów, a potem rozmowa z nią samą. Rozmowa nie była szczególnie ciekawa, ale za to jak ona mówiła o muzyce! Tak plastycznie, że można ją było wręcz zobaczyć oczami wyobraźni. Od razu było widać, że to całe jej życie. Mimo, że ma już swoje lata, zachowała czar i urok, a może dopiero go nabrała, bo nie widać tego było na starych zdjęciach. Bardzo elegancka, miałam czasem wrażenie, że specjalnie ustawia się do zdjęć, mając świadomość, że jest fotografowana. Spotkanie zrobiło na mnie duże wrażenie. 

 

p. Maria słucha w skupieniu Chopina w wykonaniu Serjoży

 

„… druga i trzecia suita były zbyt ciężkie” – p. Maria z uczniami

 

 

 

 

 

 

 

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest