Muscat. Wieprz na szaro

wystrój
7.8
obsługa
9
kuchnia
7
ceny
7.6
Reader Rating0 Votes
0
7.9

Aktualizacja 23.04.2019: nie do wiary, ale restauracja już zamknęła swoje progi :o

Niedzielne popołudnie, restauracja w samym centrum, z widokiem na pomnik króla Daniela. W środku elegancko i… pusto. Czy warto wpaść na obiad do restauracji Muskat? Sprawdźmy.

Wystrój

Wystrój oszczędny, w szarych tonach, nowoczesny. Na ścianie przy wejściu gipsowe „trofea” zwierząt jadalnych, uzupełnione konserwowanym mchem. Nie wiem, co artysta miał na myśli, dla mnie ani to ładne, ani zabawne. W kolejnej sali oświetlenie uzupełnione o sztuczne trawy zwisające z lamp. Gdyby nie wielkie przeszklone drzwi, nie za bardzo byłoby na czym zawiesić oko.

Obsługa w restauracji Muscat

Obsługa jest chyba najlepszym punktem zakładu – miła, zawsze pod ręką, ale nienachalna. Kelnerami są młodzi chłopcy. Dania podawane szybko. To wszystko jednak niemało kosztuje – obiad dla 4 osób (przystawki, danie główne, napoje i dwa desery, bez alkoholu) wyniosło 1740 uah (245 zł). Jak na Lwów jest to spora suma, choć można zjeść i dużo drożej ;)

Kuchnia

Potrawy zostały pięknie podane, i całość prezentowałaby się na przyzwoitym poziomie, gdyby szła w parze z dobrą kuchnią. Niestety, kuchnia jest tylko taka sobie. Tatar cielęcy i carpaccio z łososia prawie bez smaku – samo mięso i ryba były doskonałej jakości, ale zawiodło doprawienie obu potraw. Kaczka i kurczak były suche, mięso nie było ani trochę soczyste. W dodatku dania podano ledwo ciepłe, mimo, ze restauracja wyposażona jest w specjalne lampy chroniące danie przed utratą ciepła w czasie ostatecznego przystrajania przed podaniem. Najlepiej zaprezentowały się policzki wołowe, miękkie i smaczne oraz – desery. Zarówno strudel z jabłkami, jak i fondant czekoladowy stanęły na wysokości zadania.

Ostatecznie oceniam restaurację jako nudną w wystroju i niewartą swojej ceny.

 

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest