Po Malechowie ...

Dublany.

Po Malechowie pojechaliśmy do Dublan, które są słynne z Akademii Rolniczej. O Dublanach pisałam już wczesniej: tu i tu. Nigdy jednak nie byłam w Dublanach. Naszym celem był właściwie ten cmentarz, ktory okazał się nieciekawy, ale to co zobaczyliśmy, zachwyciło nas. Poniżej gmachy, które pewne należały pierwotnie do Akademii Rolniczej:

 

 

 

 

 

 

Na cmentarzu spotkaliśmy jakiegoś miejscowego na rowerze, którego zaczęliśmy rozpytywać o różne miejsca, co wzbudziło jego nieufność. Myślał, że szukamy skarbów, i nie przekonało go, że mamy takie krajoznawcze zainteresowania. „Gdybyście byli ze mną szczerzy, to może bym się przed wami otworzył i powiedział wam więcej” – sam chyba zaliczał się  do tzw. „czarnych archeologów”, bo wspominał, ze niedawno w Dublanach odkryto bunkier (kryjówkę) UPA i jemu „dostała się torba”. 

Powiedział nam też, gdzie był park, stary cmentarz, ktory za czasów sowieckich znalazł sie pod drogą i cały czas się tam znajduje, a także opowiedział o jakimś inzynierze, który dla jakiegoś hrabiego zrobil wodociąg, ktorym woda miała docierać do jego majatku w Dublanach ze źródła w Brzuchowicach. Kiedy wodociąg byl już wybudowany, inzynier oznajmil, ze za trzy dni dotrze woda. Jednak minęły trzy dni i wody nie było. Inżynier popełnił samobójstwo, sądząc, że jego praca nie przyniosła rezultatu. Po dwóch dniach zjawiła się woda – po prostu źle oszacował czas, w którym woda dojdzie ze źródła… Nazwisk pan nie pamiętał, i trochę myliły mu się daty, ale sporo wiedział. Nie przedstawił się nam też, tylko powiedział, że gdybyśmy chcieli się czegoś dowiedzieć o Dublanach, to on mieszka pod 1. 

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest